Szwed w polskim areszcie leczy się żyletką

Afera po kradzieży "Arbeit macht frei". Szwed narzeka na polskie więzienie Fot. Jacek Bednarczyk / Inne
Anders Hoegstroem oskarżony o nakłanianie do kradzieży napisu z bramy obozu Auschwitz-Birkenau siedzi w krakowskim areszcie od siedmiu miesięcy. Żali się, że z powodu braku opieki lekarskiej musiał sam leczyć kontuzję stopy za pomocą żyletki. Ile schudł i na co jeszcze narzeka?
- Oświęcim: obóz koncentracyjny Auschwitz
- Nie pójdzie siedzieć, bo nie odebrał nakazu?
- Znów szukają złodziei tablicy z Auschwitz
- Kradzież tablicy z Auschwitz: Szwed w Polsce
- Więzienie dla złodziei napisu z Auschwitz
- Wyprostują napis "Arbeit macht frei"
- Wyrok za kradzież "Arbeit macht frei". Ile posiedzą złodzieje?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Materiał o warunkach pobytu Andersa Hoegstroema w krakowskim areszcie wyemitowała w czwartek wieczorem telewizja SVT. W imieniu oskarżonego Szweda wypowiedział się będący z nim w kontakcie jego przyjaciel Bjoern Fries, polityk Partii Socjaldemokratycznej i były członek władz Karlskrony. Stwierdził, że "Hoegstroem z powodu braku opieki lekarskiej, sam musiał leczyć kontuzję stopy przy pomocy żyletki"; w czasie pobytu w Polsce schudł 15 kilogramów, a ponadto płaci za wodę oraz środki higieny.
Według Bjoerna Friesa sprawą powinny zająć się szwedzkie władze, aby sprawdzić "czy takie traktowanie mieści się w europejskim systemie prawnym".
Śledztwo w sprawie kradzieży napisu "Arbeit macht frei" zostało przedłużone do grudnia. Prawdopodobnie do końca roku zostanie zakończone. Do grudnia przedłużono też areszt Andersowi Hoegstroemowi, podejrzanemu o zlecenie kradzieży, jak i współdziałającym z nim - według ustaleń śledztwa - Polakom: Marcinowi A. i Andrzejowi S.
Hoegstroemowi postawiono zarzut nakłaniania dwóch Polaków do kradzieży napisu umieszczonego nad bramą byłego obozu, będącego zabytkiem i dobrem o szczególnym znaczeniu dla kultury. Mężczyzna nie przyznał się do winy i przedstawił własną wersję wydarzeń. Grozi mu kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Szwed został zatrzymany w lutym w Sztokholmie i umieszczony w areszcie. Miesiąc później szwedzki sąd zdecydował, że zostanie on wydany Polsce, co nastąpiło w kwietniu.
Źródło: PAP



























~po ma2010-11-06 18:00
pl to jeden z najciekawszych establischment na swiecie!
~gość2010-11-06 13:08
Szwedzka stal.
~złośliwiec2010-11-06 09:34
Szweda trzymają już 10 miesięcy (bez procesu) za przypisaną mu kradzież napisu nad bramą w Auschwitz - a JEDNOCZEŚNIE gloryfikująca faszym ONR DEFILUJE z udziałem urzędników państwowychz INP? Ciekawy kraj... Może Szwedzi powinni się tym zainteresować?
~gad2010-11-05 23:07
Do pieca z nim jeszcze chyba stoi w Oswiecimiu
~ixi2010-11-05 19:22
to skandal by szwed sie skarzyl , wyslac go do wiezienia w rosji , a to bezczelny , co jeszcze by chcial ,moze obiadek z Hiltona ?? ciezkie wiezienie dla niego i przymusowe roboty.
~zulu gula2010-11-05 17:38
polska to dziwny kraj kondom watykanski
~kropa2010-11-05 15:07
od kiedy to za długie paznokcie są chorobą? z drugiej strony żyletka w rękach aresztanta? chyba nie tylko sobie mógłby zrobić krzywdę?
~gsdfgsdf2010-11-05 14:36
wykopać go do szwedzkiego pierdla, niech siedzi za kasę szwedzkich podatników, a nie po części za moją, urzędasy, co to za zwyczaje ?
~qaz2010-11-05 14:13
a o oświęcimiu to palant nic nie słyszał nigdy, więc se postanowił napisukraść, bo był fajny
~mkk2010-11-05 13:44
Osadzony z żyletką pdo celą? A gdzie nadzór? Zrobić mu porządny kipisz. I strażników wyrzucić. Pani Ministrze Kwiatkowski,. co to za porządki w aresztach!!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!