Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Tragedia w Częstochowie. Zginęli trzej młodzi mężczyźni

2010-12-10 | Ostatnia aktualizacja: 11:42 | Komentarze: 4 | skomentuj

Trzej młodzi mężczyźni zginęli w wypadku drogowym, do którego doszło rano w Częstochowie. Samochód, którym jechali, czołowo zderzył się z ciężarówką. Droga w tym miejscu zamknięta była przez około cztery godziny. Obecnie nie ma już utrudnień.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Utrudnienia miały miejsce również na drodze krajowej nr 43 (Wieluń-Częstochowa) w okolicach Krzepic w powiecie kłobuckim, gdzie w pobliżu wjazdu na obwodnicę doszło do zderzenia busa z ciężarówką. Kierowca busa, który wyprzedzał inną ciężarówkę, zginął na miejscu. Również tam na trzeba było zorganizować objazdy.

Jak poinformował PAP nadkom. Janusz Jończyk z zespołu prasowego śląskiej policji, do porannego wypadku w Częstochowie doszło na ulicy Przejazdowej, która jest częścią drogi krajowej nr 46. To wjazd do miasta od strony Opola, Lublińca i Blachowni.

Kierowca osobowej mazdy stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w poślizg, zjeżdżając na pas dla ruchu w drugą stronę i doprowadzając do zderzenia z nadjeżdżającym z przeciwka autem ciężarowym. Wszyscy trzej jadący samochodem osobowym mężczyźni - w wieku od 20 do 23 lat - zginęli na miejscu.

Na czas czynności prokuratorskich policja wytyczyła objazd w kierunku Lublińca ulicami Przejazdową i Drzewną do Łojek, a stamtąd w kierunku Blachowni; później kierowcy wracali na drogę krajową nr 46. W kierunku centrum Częstochowy ruchem sterowała policja. Utworzyły się duże korki.

W czwartek wieczorem i w piątek rano na drogach woj. śląskiego zginęło łącznie pięć osób. Oprócz wypadków w Częstochowie i Krzepicach, do tragedii doszło także na odcinku drogi wojewódzkiej nr 786 Secemin-Włoszczowa, gdzie zginął 45-letni kierowca fiata cinquecento, który na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem, wpadł w poślizg i dachował.

W piątek w woj. śląskim panują trudne warunki jazdy. W nocy i rano ponownie padał śnieg, choć opady nie były obfite. Po kilku dniach przejściowej odwilży temperatura ponownie spadła poniżej zera - drogi są bardzo śliskie. Policjanci i drogowcy apelują o rozważną jazdę.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 4
  • ~Adam2010-12-10 20:12

    niestety nie miał on opon zimowych ;( Byli to moi dobrzy koledzy, jednak bardzo szybko od nas odeszli, jeden z nich to Marcin miał 20 lat dzisiaj nie wiedzieliśmy co mamy robić z kolegą bo to jego brat Marcin zginął. Mateusz był prawdopodobnie kierowcą samochodu. Był on z kolegą, mieli pecha w tym momencie gdybyśmy wiedzieli że coś takiego się stanie na pewno, nie puścilibyśmy ich w drogę.

  • ~IDZIKOWICE2010-12-10 14:24

    na naszych drogach w taką zimę to żadne opony ani też stary czy młody kierowca liczy się tylko rozsądek i umiejętność przewidywania,... noga z gazu

  • ~21062010-12-10 12:39

    Ciekaw jestem czy mial zimowe opony, chociaz one na zlodowacialej drodze sa tez bezskuteczne.

  • ~Medalik2010-12-10 10:01

    przedwczoraj była w Częstochowie odwilż i straszna breja potem przyszedł mróz i na drogach/chodnikach jest jedna skorupa z lodu (służb drogowych coś nie widać), teraz widzę zaprószyło śniegiem ten lód i może się wydawać, że droga jest bezpieczna - problem w tym, że jak się przydepnie gazu to opona odwiewa śnieg i jedziemy po lodzie ... młody niedoświadczony kierowca, a jeśli robił niedawno prawo jazdy w warunkach niezimowych to nie da sobie rady, nie ma mowy ...

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «