Inspekcja pracy idzie "na łowy". 88 tysięcy kontroli w przyszłym roku

Inspekcja pracy idzie "na łowy". 88 tysięcy kontroli w przyszłym roku Fot. Andrzej Grygiel / Polska Agencja Prasowa
Państwowa Inspekcja Pracy planuje masowe kontrole. Jedna trzecia ma dotyczyć skarg niezadowolonych pracowników na pracodawców.
- Pracodawcy nie chcą płacić pensji
- Pracodawcy nie płacą pensji. Zobacz ile wynosi ich dług!
- Szantaż w TVP. Sprawa w prokuraturze
- Ministerstwo: Stacje paliw w święta trzeba pozamykać
- Latem w pracy pij, ile chcesz. Pracodawca płaci
- Strzeż się szkodnika biurowego
- Senat za urlopem ojcowskim dla ojców adopcyjnych
- Wyrzucili związkowców. Dopadła ich inspekcja pracy
- Tajemnicza dymisja ważnego urzędnika. Schetyna ją przyjął
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W 2011 roku szczególną uwagą PIP objęte będą sektory budownictwa oraz pozyskiwania i obróbki drewna. Taką informację przedstawili we wtorek podczas spotkania w Business Centre Club przedstawiciele Głównego Inspektoratu Pracy (GIP). Podobną liczbę kontroli przeprowadzono w tym roku.
Jak powiedział dyrektor Departamentu i Kontroli GIP Grzegorz Łyjak, w sektorze budownictwa kontrole będą dotyczyć przede wszystkim prac na wysokości i w wykopach oraz tych, które wykonywane są z użyciem ciężkiego sprzętu. Kontrole planowane są też m.in. w większości elektrowni, które spalają biomasę i pył węglowy, a także w urzędach skarbowych, z których PIP otrzymuje liczne sygnały od organizacji związkowych dotyczące warunków pracy.
Dyrektor Departamentu Prawnego PIP Wojciech Gonciarz zapowiedział z kolei kontrole z zakresu przestrzegania prawa pracy, które w 2011 r. mają szczególnie dotyczyć kwestii związanych z wypłatą wynagrodzeń, czasem pracy oraz udzielaniem urlopów wypoczynkowych. Kontrole będą dotyczyć też zatrudniania młodocianych pracowników oraz przestrzegania uprawnień związanych z rodzicielstwem.
Główny inspektor pracy Tadeusz Zając podkreślił, że PIP dużą wagę przywiązuje do działań prewencyjnych, a nie tylko do karania pracodawców naruszających prawo pracy. Pozytywnie ocenił też propozycje zawarte w poselskim projekcie nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy, który trafił do sejmowej Komisji do Spraw Kontroli Państwowej.
"Jest tam postulowany przez nas od lat zapis mówiący o tym, że pierwsza kontrola u pracodawcy będzie kontrolą prewencyjną. Chcemy dać szansę, by ten, który po raz pierwszy ma kontakt z inspektorem pracy, miał szanse usłyszeć, w jakim stanie jest on aktualnie z przestrzeganiem szeroko rozumianego prawa, co musi zrobić, żeby dojść do pewnego standardu i ile potrzebuje na to czasu" - powiedział Zając.
Główny Inspektor Pracy zaapelował też do pracodawców, by ci zgłaszali PIP swoje problemy. Jak powiedział, zarówno oni, jak i pracownicy są strategicznymi partnerami Inspekcji.
Przypomniał także, że zabiega o nowelizację rozdziału ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy dotyczącego czasu pracy. Jak ocenił, staje się on "fundamentalnym punktem zapalnym" między pracodawcami a pracownikami. "Z jednej strony jest grupa pracodawców, która chce dłużej pracować, ale prawo na to nie pozwala, z drugiej strony są pracodawcy, którzy mają taką specyfikę swojej działalności, że te sztywne regulacje wpychają ich w naruszenie prawa" - wyjaśnił.
Zaznaczył też, że GIP działa w kierunku ujednolicenia orzeczeń wydawanych przez inspektorów pracy w całym kraju. Tym w GIP zajmuje się specjalnie powołana komisja prawna, która opracowuje jednolite wykładnie prawa do stosowania przez wszystkich inspektorów.
Źródło: PAP



























~Abc2010-12-15 06:11
Zapraszamy do Gorzowa do tpv ludzie tam charuja po 12 h , sa wykonczeni to juz trwa wiele tygodni , a ma trwac jeszczse kilka miesiecy, kiedy wracaja z pracy nie maja sie sily nawet odezwac, szefostwo twierdzi , ze wszystko jest ok,niech sami stana na linii i harują ale oni nic pa za wydawaniem polecen nie umieja.Kontrole Gorzowskiej Inspekcji Pracy byly ale pracownicy zaczynaja podejzewac , ze chyba biorą w łape bo nic z tym nie robia , nawet nie widza tego , ze ludzie tam mdleja i slabna bo musza przychodzic do pracy kiedy wylewane sa podlogi jakims świństwem po ktorym ludzie żwracaja, sra..ja , traca przytomnosc. A inspekcja zGorzowa nic nie widzi, zapraszam na forum gazety lubuskiej tam sie wypowiadaja pracownicy, ostatnio byla nawet tv ,której nie wpuszczono http://forum.gazetalubuska.pl/12sto-godzinny-dzien-pracy-w-tpv-w-gorzowie-t64195/
~robol2010-12-14 22:30
Inspekcja Pracy to ściema chodząca na pasku organizacji pracodawców jak Pracodawcy RP i Lewiatan.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!