Wyrok za "zabawę na cmentarzu". Chcieli zobaczyć zwłoki
Wandale otworzyli kilkanaście grobowców na cmentarzu w miejscowości Szewna. W jednym przypadku wydobyli z trumny część zwłok na zewnątrz. Ile posiedzą?
- Meller: Pornografia to normalna, ludzka rzecz
- Polak musi płacić podwójnie
- Polak skazany. Zbezcześcił żydowskie groby
- Okradł 70 nagrobków. Wpadł po dwóch godzinach
- W grobie Kaczyńskiego leżą szczątki innych ofiar?
- Wyrok dla byłej komendant policji. Kogo kryła?
- Zakopali dziecko w ogródku na warszawskim Ursusie
- Chcieli żywcem pogrzebać staruszkę. Przez lekarzy
- Rozbierała się na grobach. Zdjęcia pokazywała w sieci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał w środę w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Ostrowcu Świętokrzyskim, który skazał Patryka K. na karę 2,5 roku więzienia za ograbienie grobów na cmentarzu w miejscowości Szewna. Prokuratura oskarżyła w tej sprawie trzech młodych mężczyzn. Dwóm z nich w czerwcu 2010 roku ostrowiecki sąd wymierzył karę 2,5 roku bezwzględnego więzienia.
Od wyroku odwołał się obrońca Patryka K., który wnosił o wymierzenie łagodniejszej kary w zawieszeniu. W środę w sądzie powiedział, że kara jest rażąco surowa. Argumentował, że oskarżony wielokrotnie wyrażał skruchę, przeprosił rodziny, których bliskich groby zostały otwarte, dwóm rodzinom zapłacił połowę wartości szkód. Podkreślił, że był to wygłup młodych ludzi, którzy będąc pod wpływem alkoholu chcieli zobaczyć, jak wyglądają zwłoki
Prokurator wnosiła o odrzucenie apelacji, gdyż uważa, że kara jest adekwatna do stopnia społecznej szkodliwości czynu. Jej zdaniem oskarżeni działali z zamiarem ograbienia zwłok; czyn ten zaplanował Patryk K., który potrzebował pieniędzy na zagraniczną wycieczkę. Podkreśliła, że oskarżeni dopuścili się czynu godzącego w godność zwłok ludzkich, bez poszanowania zasad moralnych.
Patryk K. oznajmił, że zrozumiał swój błąd. Poprosił sąd, aby ten dał mu szansę; obiecał, że jej nie zmarnuje.
Sąd drugiej instancji uznał apelację za bezzasadną. Sędzia Ewa Opozda-Kałka powiedziała, że oskarżony był pomysłodawcą procederu, a sprawcy otwierali kolejne grobowce nie z nudy, ale z chęci łatwego zarobku. "Ta kara, biorąc pod uwagę haniebny charakter występków, jakich dopuścił się oskarżony, jest karą adekwatną" - oznajmiła sędzia.
Wcześniej uprawomocniła się kara orzeczona przez ostrowiecki sąd wobec drugiego oskarżonego. Sprawę trzeciego wyłączono do odrębnego postępowania.
W lipcu 2009 roku jeden z mieszkańców miejscowości odkrył, że ktoś sprofanował groby na cmentarzu. W sierpniu policjanci zatrzymali podejrzanych, którzy oznajmili, iż będąc pod wpływem alkoholu wpadli na pomysł "zabawy na cmentarzu". Przyznali się nie tylko do otworzenia grobowców, ale również do kradzieży z jednego z grobów złotej obrączki. Mężczyźni usłyszeli zarzuty profanacji i ograbienia zwłok.
Źródło: PAP


























~OMEN2010-12-22 19:19
Taa...Czyżby Miro,Rycho i Zdzicho też chcieli zobaczyć zwłoki , i umówili się PO
nocy na cmentażu?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!