Kompletnie pijana pielęgniarka. Miała trzy promile alkoholu we krwi
Prawie 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu miała pielęgniarka, pełniąca dyżur w szpitalu w Czeladzi (Śląskie). Przed przyjazdem zaalarmowanych przez innego pracownika placówki policjantów kobieta wykonywała drobne zabiegi - podała w poniedziałek policja.
- Lekarze protestują z trumną."Dojdzie do tragedii"
- Pielęgniarka-zabójczyni spędzi resztę życia za kratami
- Lekarze uratowali jej życie. Ale kto za to zapłaci?
- Pielęgniarki odejdą dziś od łóżek pacjentów
- Pielęgniarki chcą strajkować od 21 stycznia
- Pielęgniarki chcą pracować jak lekarze
- Pielęgniarka zaraziła wcześniaki gronkowcem
- Cała rodzina pijana. Dzieci w pogotowiu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Funkcjonariusze sprawdzają, czy pielęgniarka nie naraziła pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia.
W niedzielę po południu będzińscy policjanci uzyskali informację, że na dyżurze izby przyjęć szpitala w Czeladzi pracuje pijana pielęgniarka.
"Stan 46-letniej mieszkanki Będzina zaniepokoił personel pracowniczy i pacjentów, którym była udzielana tego dnia pomoc. Postanowiono zaalarmować policjantów" - powiedział PAP rzecznik będzińskiej policji, młodszy aspirant Tomasz Czerniak.
Kobieta miała w wydychanym powietrzu 2,81 promila alkoholu. Była w pracy od rana, więc wszystko wskazuje na to, że alkohol piła podczas dyżuru.
"To tym bardziej przykra sytuacja, że pielęgniarka pracowała w izbie przyjęć, gdzie miała bezpośredni kontakt z pacjentami. Wiemy, że przed przyjazdem policjantów wykonywała zastrzyki" - powiedział Czerniak.
Policjanci ustalają teraz czy podczas dyżuru kobieta udzielając pomocy innym pacjentom nie naraziła ich na utratę zdrowia. (
Źródło: PAP


























~Punkt widzenia2011-02-26 18:01
już byli w tym szpitalu pijani: lekarze, kierowca więc kolej i na pielęgniarkę.
Tylko dziwi mnie fakt, iż lekarz który był na dyżurze jakiś czas temu i też był mocno wcięty i wyprowadzony został w kajdankach przez policję, pracy nie stracił, kierowca stracił na 3 miesiące i pracuje do dziś lecz nie jest już kierowcą. Dlaczego pracodawca naraża się na utratę opini o jednostce i pozwala na to pracownikom. Może trzeba zainwestować w nowych młodych pracowników, którzy będą szanować swoją pracę.
~Sontive2011-02-21 14:22
Ludzie teraz zaczną czepiac się pielęgniarek a lekarze to co jak od nich czasami wali gorzej niż z gorzelni !!
~cyd2011-02-21 13:38
Przy takich mrozach KOBITKA musiała sie napić , po co te krzyki ?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!