Student z Sopotu mistrzem świata. W rzucie młotkiem do telewizora
Student z Sopotu Maciej Walkowski zwyciężył w rozegranych w sobotę pod Jonkowem XXI Mistrzostwach Świata w Rzucie Młotkiem do Telewizora, imprezie, która powstała jako protest przeciwko telewizyjnej papce.
- Polski DJ mistrzem świata
- Mistrzostwa w saunie skończyły się śmiercią
- UFO na sopockiej plaży? W życiu nie zgadniesz co to!
- Wielkie zmiany na rynku telewizyjnym. To do nich należy przyszłość?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W mistrzostwach pod Jonkowem, które od lat należą do najgłośniejszych undergroundowych imprez w Polsce, uczestniczyło blisko 60 miotaczy. Jak co roku zawodnicy - wyposażeni w młotki - zmierzyli się w dwóch konkurencjach.
Pierwsza z nich, nazwana Pal-Secam, polega na trafieniu młotkiem z 10 metrów w odbiornik ustawiony na szczycie słupa. Sygnałem do rzutu jest petarda odpalona przez organizatorów zawodów. Druga z konkurencji to rzut terenowy. Zawodnicy startują z miejsca oddalonego o blisko 1,5 km. Wygrywa ten, komu uda się pokonać dystans jak najmniejszą serią rzutów i pierwszemu rozbić młotkiem kineskop. Po raz pierwszy w historii imprezy obie konkurencje wygrała jedna osoba - student ekonomii z Sopotu, Maciej Walkowski.
Zawody od 21 lat odbywają się na prywatnej łące pod Jonkowem, należącej do Jarosława Guły, twórcy Centralnego Domu Qultury w Warszawie i pomysłodawcy mistrzostw. Zawody może obserwować prasa, telewizja nie ma wstępu na imprezę. Uczestnicy i publiczność dowiadują się o terminie rozgrywek pocztą pantoflową.
Mistrzostwa w rzucie młotkiem zostały wymyślone jako sprzeciw wobec papki informacyjnej, serwowanej widzom przez telewizje. Jednak po latach dla wielu uczestników pozostały przede wszystkim zabawą i sposobem na nietypowe spędzanie czasu. "Każdy z rzucających może mieć własną intencję, swój protest i przeciwko czemuś występować" - powiedział PAP Jarosław Guła.
Zawodnicy nie muszą spełniać żadnych kryteriów. Nie muszą też deklarować, że na co dzień nie oglądają telewizji. Jedynym warunkiem uczestnictwa jest posiadanie młotka.
Źródło: PAP


























~szszsz..!2011-04-17 09:38
Boooszszsze ! może trafił w Brudizńskiego! a gdyby tak w... Antka policmajstra, no nie to przecież byłby spisek, ten Guła moszsze mieć związek ze związkiem, nieprawdaszszsz!
~ania2011-04-17 08:52
Ciekawe czy trafił Brunka w czoło?
A może Tusecka w kolano?
To może być zapowiedź do prawdziwych wydażeń, które będą miały miejsce najbliższej jesieni, kiedy to rozgniewany Naród pogoni PO-lityków.
Smutne, ale prawdziwe...
~tvn2011-04-17 07:36
BRAWO - PRECZ Z PROPAGANDA PELO!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!