Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Eksperci alarmują: Naszą mowę jakby wszy oblazły

2011-05-04 | Ostatnia aktualizacja: 20:18 | Komentarze: 12 | skomentuj
Eksperci alarmują: Naszą mowę jakby wszy oblazły

Eksperci alarmują: Naszą mowę jakby wszy oblazły / Shutterstock

Wulgaryzmy, skrótowość konieczna przy korzystaniu z telefonu komórkowego i komputera, brutalizacja języka - to największe zagrożenia dla języka polskiego, jakie wskazywali w środę uczestnicy Kongresu Języka Polskiego w Katowicach.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W zgodnej opinii językoznawców największym zagrożeniem dla języka polskiego są wulgaryzmy. "Mam wrażenie, jakby naszą mowę wszy oblazły. To są przekleństwa, zwłaszcza jedno, które ma swoje łagodne odpowiedniki, które są zresztą niewiele łagodniejsze od tego najbardziej rozpowszechnionego i zaraźliwego" - mówił prof. Walery Pisarek z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Przewodniczący Rady Języka Polskiego prof. Andrzej Markowski ocenił, że obecnie bardziej przesycona wulgaryzmami jest także polszczyzna publiczna. "Dawniej wulgaryzmy były traktowane jako coś, co charakteryzuje ludzi najniższej kultury, a dzisiaj zdarza mi się słyszeć studentów, a nawet studentki, które powszechnie używają słów na k. Rzeczywiście, jest obniżenie progu wrażliwości na wulgaryzmy" - uważa naukowiec.

"Ubolewam jako stary kibic, że tak strasznie zwulgarniała polszczyzna stadionowa, że to język koszmarny. W ogóle polszczyzna tramwajowa, pociągowa budzi niepokój - najbrzydszych słów używają nawet rodzice przy swoich małych dzieciach" - powiedział prof. Jan Miodek z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Zdaniem prof. Jerzego Bralczyka z Uniwersytetu Warszawskiego język polski jest zagrożony w kilku sferach. "W substancji graficznej mogą zniknąć nam znaki diakrytyczne - ą, ę, ś, dź, czego bym niezwykle żałował, bo to będzie naprawdę duże zubożenie. To po części nam grozi - przy pisaniu esemsów rezygnacja z tych znaków bardziej się opłaca. Polszczyzna może przestać obsługiwać wszystkie rejestry - już wycofuje się z języka nauki, powstaje w niej coraz mniej prac naukowych, zwłaszcza w dyscyplinach technicznych. Polszczyznę zastępuje język angielski" - mówił językoznawca.

Aktora Jerzego Radziwiłowicza razi to, że zanika dbałość o prawidłowość języka - obserwuje błędy językowe - zarówno składniowe, w odmianie, jak i w wymowie. "Nie mówię o tym, żeby tępić naleciałości regionalne, dlatego że regionalizmy są piękne i to, że słychać, że ktoś jest z tego czy innego regionu, to ładnie, dobrze. To zupełnie co innego niż poprawność językowa, czystość - trzeba o to dbać" - zaznaczył.

Radziwiłowicza razi też nadużywanie języka - głównie w polityce - "do bardzo przykrej, niedobrej manipulacji". "Język jest narzędziem, które do tego świetnie się nadaje, natomiast myślę, że dochodzimy do punktu, w którym to się staje nieznośne. To jest taka naga manipulacja, że przestaje być finezyjną dyplomacją czy polityką, staje się brutalnym nadużyciem" - przekonywał.

PAP Źródło: PAP
Wypowiedzi: 12
  • ~Anfinuo2011-05-06 16:06

    "...skrótowość konieczna przy korzystaniu z telefonu komórkowego i komputera..."
    To nie czasy gdy wysłanie SMS-a było drogie i pisało się "pzdr" zamiast "Pozdrawiam", żeby zaoszczędzić na znakach, a telefon miał dwie linijki na wyświetlaczu, więc długie pisanie, a potem sprawdzanie, było męczące.

    Skrótowości na komputerze też nie rozumiem. Teraz to też nie są czasy gdzie rozliczano za przesył danych (przynajmniej jeśli chodzi o internet stacjonarny), więc można normalnie i poprawnie pisać. Zwłaszcza że dobre programy w których wprowadza się tekst (komunikatory, przeglądarki, klienty poczty, itp.) od dawna maja funkcję sprawdzania pisowni.
    Nie, to nie wina sprzętu, to wina obsługujących go, a dokładniej moda, lenistwo\wygodnictwo któremu ulegają.

  • ~Madry2011-05-05 10:54

    A język reklam, który nie przestrzega zasad gramatyki polskiej. np "Cos tam coś tam OD WINIARY"! Dawniej była czekolada Wedlowska - teraz jest OD WEDLA, maszynki do golenia były Gilette'a, a teraz tylko OD GILETTE. Koszmar! Rozumiem, że nie może być cenzury - i dobrze, ale Rada Języka Polskiego powinna mieć jakies narzędzia, które pomogłyby powstrzymać erozję naszego języka.

  • ~Wes2011-05-05 09:14

    Wszystkim oklęTuskom polecam rozbieg i gówką w drzewo,może zrozumieją że mowa Michnika jest prymitywna jak język Urbana.A tak na marginesie,to nasi POlitycy i ferajna z boiska mówi jak ją ojcowie nauczyli,którzy to po II wojnie na siłę pokończyli trzyklasowe szkoły podstawowe,i to tylko dlatego że czerwonoarmiejcy obsadzali ich na stanowiskach po wymordowanej elicie przedwojennej.

  • ~USA2011-05-05 07:37

    Happy end, monitoring, design, billing Wszystkie te slowa sa albo nie gramatyczne albo wypowiedziane w zym kontekscie, albo nie istnieja w angielskim Polglish Obrazacie sie na Polish concentration camps a sami nie widzicie jak kaleczycie Polski

  • ~szkoda słów2011-05-04 23:20

    szkoda że nie wspomnieli o "bulu i nadzieji"... "bochaterzy" k...a

  • ~kjg2011-05-04 21:26

    Hołota posługująca się bolszewickimi przekleństwami - patrz job twoju mać, to wschodnie bydło zalało swym szambem piękny język polski.

  • ~Awatar2011-05-04 21:03

    Polemika z: "sanslatex2011-05-04 18:33

    "Elyta" rodem z PRLu oraz ich propagandowe tuby z grupy ITI/Agora taka nowomowe teraz propaguje by slupki rosly na ekranach."

    PRL jest obecnie dobry na wszystko. Uzywa się tego pojęcia jako straszaka lub narzędzia do ośmieniania lub wykpiwania. Nie wiem ile liczymy sobiie wiosen, ale jeśli żyłeś/ żyłaś w PRL-u to ci współczuje, ale nie tego życia tam wtedy, lecz czarnowidztwa, jakie cię opanowało. Na pewno w telewizji i w prasie nie było wtedy takich "tekstów" wulgarnych jakie obecnie są codziennościa. Nie było propagowania rozwiązłości nie tylko seksualnej, ale szerzej moralnej, co jest charakterystyczne dla obecnych liberalnych czasów, kiedy kościół sąsiaduje z "agencją towarzyską" i nikomu to specjalnie nie przeszkadza. Wniosek: jak się chce z czegoś zakpić to należy to zrobić na poziomie, ale nie na poziomie dna rynsztoka. Dobrej nocy śpij swój sen samozadowolony.

  • ~Karolcia2011-05-04 20:46

    Jest taki jeden co kreuje nowomowe... absmak jeden.

  • ~an2011-05-04 18:56

    A celebryci nie rażą? Taki Wojewódzki ,Hołdys.Myśle że to jest celowe takie szeżenie chamstwa wsród młodzieży.

  • ~Kielczanin2011-05-04 18:33

    Idą młodzi, wykształceni, z wielkich miast, wtylnej kieszeni butelka...Elektorat

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «