Al Capone znowu przed sądem

Sąd Najwyższy zdecydował, że proces brutalnego gangstera ps. Al Capone musi zacząć się od początku / Shutterstock
Proces Władysława Ch., ps. "Al Capone", i jego kompanów oskarżonych o zabójstwa i napady na plebanie w okolicach Nowego Sącza rozpocznie się ponownie - zdecydował w środę Sąd Najwyższy. Po raz pierwszy oskarżeni stanęli przed sądem w 2003 roku.
- Proces gangu "Ala Capone". Gangster dostał dożywocie
- Koniec międzynarodowej kariery Ryszarda Koziny
- Ruszył proces prezydenta Zabrza oskarżonego o zabójstwo
- Rabusie podawali się za pracowników administracji. Ukradli 440 tys. zł
- Złapali asa w policyjnej talii gangsterów. Wpadł "Szkatuła"
- 13 zarzutów dla "Szkatuły". Odpowie za głośne zabójstwo w Klifie?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według krakowskiej prokuratury "Al Capone" był przywódcą jednej z groźniejszych organizacji przestępczych, jakie pojawiły się na terenie południowej Polski w latach 90. XX w. Członkowie grupy byli bezwzględni, działali z niezwykłym okrucieństwem, chcąc przejąć rynek narkotyków, kontrolować agencje towarzyskie i przestępczość samochodową. W kilku procesach - dotyczących innych przestępstw niż ten, którym zajmował się w środę SN - przywódca grupy Władysław Ch. i jego współpracownicy zostali skazani m.in. za siedem zabójstw na kary dożywocia.
Sprawa czterech oskarżonych będzie musiała ponownie się rozpocząć, ponieważ sędzia, który przewodniczył składowi orzekającemu w I instancji w Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu, wcześniej brał udział w postępowaniu jako prokurator. Co prawda jego udział miał charakter incydentalny (chodziło o przedłużenie aresztu tymczasowego), ale zgodnie z Kodeksem postępowania karnego taki sędzia jest z mocy prawa wyłączony od udziału w sprawie. SN wytknął więc nowosądeckiemu sądowi oczywiste naruszenie przepisów i w ogóle nie odnosił się do kasacji, jakie wnieśli obrońcy oskarżonych.
Pierwszy proces w tej sprawie rozpoczął się w grudniu 2003 r. Oskarżeni, łącznie 19 osób, odpowiadali za działalność w grupie przestępczej kierowanej przez Władysława Ch. Wśród zarzutów były m.in. cztery zabójstwa i cztery napady na plebanie.
Władysławowi Ch. Prokuratura Apelacyjna w Krakowie zarzuciła namawianie do zabójstwa jednej osoby i kierowanie nim. Trzy zabójstwa przypisano jego bratu Ryszardowi Ch. i Michałowi D.
Jedno z zabójstw zostało dokonane w 1999 r. w Maszkowicach. Ofiarą był barman Tomasz M., który zginął od strzałów w klatkę piersiową. Zdaniem prokuratury przyczyną zbrodni mógł być konflikt wywołany handlem kradzionym alkoholem. Inna ofiara to zamordowany w styczniu 2000 r. strzałami w głowę i przez podcięcie gardła mieszkaniec Tarnowa. Bandyci sądzili, że jest bardzo bogaty i chcieli go obrabować. Znaleźli jednak tylko biżuterię wartości ok. 10 tys. zł. Utopiono też brata jednej z poprzednich ofiar gangu.
Prokuratura przypisała oskarżonym również napady na cztery plebanie w Małopolsce: w Starym Sączu, Trzetrzewinie, Muszynie i Przydonicy. We wszystkich przypadkach sprawcy byli bardzo brutalni, krępowali i bili księży, a następnie kradli pieniądze.
Źródło: PAP
























~na częśći ich2011-05-11 12:55
dać im trutki na szczury wolność na tamtyn świecie
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!