Górnicy poparzeni w kopalni "Krupiński" mają się coraz lepiej
Stan dziewięciu górników, poparzonych ponad dwa tygodnie temu przez płonący metan w kopalni "Krupiński", jest zadowalający. Leczenie pacjentów przebiega bez powikłań - podało w piątek Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich.
- Małgorzata Dydek walczy o życie. Nie udało się jej wybudzić ze śpiączki
- Wypadek na obwodnicy Słupska. Prokuratura wszczęła śledztwo
- Pijana opiekunka zajmowała się 15-miesięcznym dzieckiem
- Słynny piłkarz sprzedał samochody, a dochód oddał na cele charytatywne
- Wypadek na obwodnicy Słupska. Przewrócił się autokar
- Dramat Małgorzaty Dydek. Polka w stanie śpiączki farmakologicznej
- 22 osoby zginęły w katastrofie lotniczej w Patagonii
- Kolejki na operacje coraz dłuższe
- Piorun poraził ich, gdy oglądali mecz
- Pożar pawilonu handlowego w Lesznie! Zawalił się dach
- Czarny tydzień w chińskich kopalniach. 21 zabitych
- Wybuchł pożar w kopalni na Górnym Śląsku
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rany oparzeniowe ulegają gojeniu. Dotychczas wykonano u trzech pacjentów zabiegi operacyjne, uzyskując zadawalający efekt. W poniedziałek u trzech kolejnych górników zostanie wykonany zabieg operacyjny demarkacji tkanek martwiczych z pokryciem ran specjalistycznym opatrunkiem" - poinformowała rzeczniczka "oparzeniówki", dr Justyna Glik.
Zapewniła, że leczenie górników przebiega zgodnie z wcześniej ustalonym schematem. Od czwartku u wszystkich chorych wykonywane jest kontrolne badanie bronchoskopowe, którego celem jest ocena postępów w leczeniu oparzeń dróg oddechowych.
U chorych kontynuowana jest także magnetoledoterapia miejscowa - jest to skojarzone wykorzystanie zmiennego pola magnetycznego wraz z promieniowaniem optycznym. Stosuje się ją m.in. w zwalczaniu bólu, stanu zapalnego tkanek, przyspieszeniu gojenia ran i wzmacnianiu układu odpornościowego.
Poparzeniu górnicy nadal są pod opieką psychologa klinicznego, korzystają także z zabiegów relaksacyjnych. W czwartek zakończyli terapię hiperbaryczną.
Do wypadku w kopalni "Krupiński" w Suszcu doszło 5 maja wieczorem 820 m pod ziemią. W wyniku zapalenia metanu w wyrobisku zginęły trzy osoby: górnik oraz dwaj ratownicy, idący z pomocą poszkodowanym. Ciało drugiego z nich odnaleziono w zadymionym chodniku dopiero po tygodniu poszukiwań. 11 górników zostało rannych - dwaj już opuścili szpital, dziewięciu leczonych jest w siemianowickiej "oparzeniówce".
W środę, po blisko dwóch tygodniach nieprzerwanych działań, ratownicy zakończyli akcję przeciwpożarową w kopalni. Rejon pożaru odizolowano od pozostałych wyrobisk dwiema tamami przeciwwybuchowymi. Teraz akcja jest prowadzona w myśl innych procedur. Otamowany rejon jest monitorowany pod kątem stężeń niebezpiecznych gazów. Po jakimś czasie - zwykle jest to od kilku do kilkunastu tygodni - wskutek odcięcia dopływu tlenu pożar wygaśnie. Wówczas będzie można otworzyć dostęp do chodnika, a w przyszłości przeprowadzić w nim wizję lokalną.
Przyczyny wypadku wyjaśniają prokuratura i specjalna komisja Wyższego Urzędu Górniczego.
Źródło: PAP

























~POMOC DLA POSZKODOWANYCH2011-06-14 21:06
Jeżeli ktokolwiek z Państwa zna rodziny tych górników, bądź rodziny innych górników poszkodowanych lub którzy zginęli kiedykolwiek w wypadkach górniczych, prosimy o przekazanie naszego numeru telefonu: 794 404 234.
Pomagamy finansowo poszkodowanym w wypadkach, a także ich rodzinom.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!