Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zabili listonosza z zimną krwią. Ruszył proces

2011-06-02 | Ostatnia aktualizacja: 17:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Proces dwóch młodych mężczyzn Michała B. i Tomasza Sz. oraz b. uczennicy liceum Pauliny B., oskarżonych o zamordowanie warszawskiego listonosza, ruszył w czwartek przed sądem okręgowym. Ciało ofiary znaleziono koło Warszawy w lutym ub. roku, ukryte w śniegu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Obaj mężczyźni - mają obecnie ponad 21 - przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Grozi im dożywocie. Do udziału w morderstwie nie przyznała się 19-letnia Paulina B. Grozi jej do 25 lat więzienia, bo w chwili zbrodni była niepełnoletnia. "Pauliny nie było przy całym zajściu, nie jest winna. Żałuję tego co się stało, czasu nie cofniemy" - mówił Michał B. przed sądem.

Prokuratura jest jednak innego zdania - według oskarżenia cała trójka "wspólnie i w porozumieniu" zaplanowała zbrodnię, a później zrealizowała swój zamiar.

Do morderstwa doszło 15 lutego zeszłego roku. Sprawcy zamordowali Jerzego K. - listonosza Poczty Polskiej - w piwnicy jednego z budynków przy ulicy Puławskiej na Mokotowie. Mężczyzna otrzymał cios w głowę drewnianą pałką, a później został uduszony kablem elektrycznym. Sprawcy zabrali ofierze blisko 29 tys. zł oraz telefon komórkowy. Ciało wywieźli do lasu w okolicach Zalesia pod Warszawą i ukryli w śniegu.

Według ustaleń i zeznań złożonych w śledztwie przez oskarżonych listonosz miał u nich kupować narkotyki. Pod pozorem dokonania transakcji został zwabiony do piwnicy budynku, w którym mieszkał jeden ze sprawców. Tomasz Sz. i Michał B. mieli być zadłużeni u "ludzi z miasta", dlatego wraz z Pauliną B. mieli najpierw planować napad na osoby wychodzące z pieniędzmi z jednego z banków, potem ich uwaga skupiła się na znajomym listonoszu. Dwa tygodnie przed zbrodnią Michał B. napadł już na Jerzego K., wtedy jednak nie udało mu się go obrabować.

PAP Źródło: PAP
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «