Zabili listonosza z zimną krwią. Ruszył proces
Proces dwóch młodych mężczyzn Michała B. i Tomasza Sz. oraz b. uczennicy liceum Pauliny B., oskarżonych o zamordowanie warszawskiego listonosza, ruszył w czwartek przed sądem okręgowym. Ciało ofiary znaleziono koło Warszawy w lutym ub. roku, ukryte w śniegu.
- Kupujesz w sieci? Dowiedz się, jakich rzeczy nie można zwrócić
- Oto jak banki chcą przyciągnąć emerytów
- CBA sprawdza przetargi Poczty Polskiej!
- Prokuratura oskarżyła zabójców warszawskiego listonosza
- Gwiazdy i ich walentynki z piekła rodem
- Zapłaciłeś za dużo? Urząd odda pieniądze
- Z Cantoną wygramy mecz
- Oto najgorsze zawody w Polsce
- Komorowski otworzył Aleję Radiowej Trójki
- CBA wytropiła gigantyczny "lewy" przetarg w Poczcie Polskiej
- Policja szuka mężczyzn, którzy napadli na plebanię
- Ten rolnik nie uprawiał ziemi. Napadał na banki w "leninówce"
- Surowe wyroki za brutalne zabójstwo listonosza
- Zabił całą swoją rodzinę. Prokuratura ujawnia nowe fakty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obaj mężczyźni - mają obecnie ponad 21 - przyznali się do winy i odmówili składania wyjaśnień. Grozi im dożywocie. Do udziału w morderstwie nie przyznała się 19-letnia Paulina B. Grozi jej do 25 lat więzienia, bo w chwili zbrodni była niepełnoletnia. "Pauliny nie było przy całym zajściu, nie jest winna. Żałuję tego co się stało, czasu nie cofniemy" - mówił Michał B. przed sądem.
Prokuratura jest jednak innego zdania - według oskarżenia cała trójka "wspólnie i w porozumieniu" zaplanowała zbrodnię, a później zrealizowała swój zamiar.
Do morderstwa doszło 15 lutego zeszłego roku. Sprawcy zamordowali Jerzego K. - listonosza Poczty Polskiej - w piwnicy jednego z budynków przy ulicy Puławskiej na Mokotowie. Mężczyzna otrzymał cios w głowę drewnianą pałką, a później został uduszony kablem elektrycznym. Sprawcy zabrali ofierze blisko 29 tys. zł oraz telefon komórkowy. Ciało wywieźli do lasu w okolicach Zalesia pod Warszawą i ukryli w śniegu.
Według ustaleń i zeznań złożonych w śledztwie przez oskarżonych listonosz miał u nich kupować narkotyki. Pod pozorem dokonania transakcji został zwabiony do piwnicy budynku, w którym mieszkał jeden ze sprawców. Tomasz Sz. i Michał B. mieli być zadłużeni u "ludzi z miasta", dlatego wraz z Pauliną B. mieli najpierw planować napad na osoby wychodzące z pieniędzmi z jednego z banków, potem ich uwaga skupiła się na znajomym listonoszu. Dwa tygodnie przed zbrodnią Michał B. napadł już na Jerzego K., wtedy jednak nie udało mu się go obrabować.
Źródło: PAP


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!