Jak służby specjalne naciskały na IPN? Nieznane fakty
"Robiono wiele, by utrudnić działalność IPN" - tak prof. Antoni Dudek mówi o pierwszych latach działalności Instytutu. W swojej wydanej właśnie książce o historii IPN pisze m.in., jak służby specjalne próbowały wpływać na jego działalność.
- Były ambasador współpracował z SB? Ruszyła supertajna lustracja
- Wybór szefa IPN połączy PO i PiS?
- "Nikt nie zanegował tezy, że Wałęsa to 'Bolek'. Ja też nie"
- Oto kandydat na prezesa IPN
- Zuzanna Kurtyka na listach PiS? "To dla mnie trudna decyzja"
- Sejmowa komisja poparła kandydaturę Łukasza Kamińskiego na prezesa IPN
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dudek w rozmowie z "Rzeczpospolitą" stwierdza, że służby specjalne bardzo niechętnie przyglądały się powstawaniu Instytutu. Działo się tak względu na przejęte przez historyków nieprzebrane archiwa dokumentów. Co więc robiono, by utrudnić działalność IPN? "Głównie polegało to na wprowadzaniu w błąd władz Instytutu. Poszczególne służby zgodnie z ustawą miały obowiązek przekazywania archiwów. Często szło to opornie. Kiedy jednak szefowie tych służb przychodzili na spotkania z władzami Instytutu, deklarowali, że już niemal wszystko zostało przekazane. Kiedy później dochodziło do zmiany szefa w tych służbach, okazywało się, że znajdowało się tam jeszcze całkiem sporo akt, które do IPN nie trafiły" - tłumaczy historyk.
Szczególnie trudno układała się współpraca Instytutu z nieistniejącymi już Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Ich ostatni szef, Marek Dukaczewski, deklarował, że IPN otrzymał od WSI wszystkie dokumenty. Tymczasem - jak mówi prof. Dudek - po rozwiązaniu WSI okazało się, że w jej archiwach wciąż są akta. "Do tego sposób, w jaki WSI przekazały IPN swoje materiały, wskazywał na ich celowe pomieszanie" - dodaje historyk.
Mówi też o naciskach w sprawie umieszczania materiałów służb w zbiorze zastrzeżonym, do którego archiwiści i historycy nie mają dostępu. "Przy tworzeniu zbioru zastrzeżonego obowiązywała następująca procedura. Służba przekazująca akta do IPN występowała do prezesa Instytutu o ich umieszczenie w zbiorze zastrzeżonym. Gdyby prezes nie wyraził na to zgody, instancją odwoławczą miało być Kolegium IPN. Rzecz w tym, że prezes Leon Kieres w pierwszych latach urzędowania wyrażał zgodę na zdecydowaną większość wniosków szefów służb" - tłumaczy Dudek.


























~Tak to jest2011-06-03 13:01
Naturalne jest, że służby chcąc pozyskać agenta do swoich czynności próbują go nakłonić do współpracy, bo prawda jest taka, że ludzie w większości przypadkiem, niechętnie donoszą na bliskich, rodzinę , kolegów. Dlatego służby sugerują że coś wiedzą i mogą to wykorzystać niezgodnie z intencją osoby będącej wyznaczonym na współpracownika. W normalnym świecie nazywa się to szantażem, ale w tamtym to wszystko jest dozwolone. Natomiast upowszechnienie danych powoduje, iż strona obraca się plecami, bo służby nie mają już nic do zaoferowania.
~pisowiet2011-06-03 12:39
belina idiota zawodowy znowu 10 zloty zarobil.
~ol2011-06-03 12:26
A owszem ,że chory kraj. Bo ludzie skompromitowani ,podli,czasem zwykli kapusie powinni zająć się czym innym niż stanowienie prawa czy zasiadanie w urzędach. Tylko ,że jest kupa osłów ,którzy dalej na nich głosują
~cyngiel2011-06-03 11:45
Re Nomen
Belino ,Anonimusie herbowy klejnocie nasz, nerwy puszczaja oczywista oczywistosc ze zrozumieniem
~Nomen2011-06-03 11:26
@ kretynie niedouczony z 11.17,
co piszesz wciąż do Beliny, a nawet czytać ze zrozumieniem nie POtrafisz, już sto razy była mowa, że Belina to nazwa herbu, a nie imię kobiece, a ty swoje nierozgarnięty cynglu!
~TRZY SLOWA kwa kwa kwa2011-06-03 11:23
@Anonimus
Belina ty masz pierd***a Modl sie o zdrowie bo o rozum za pozno-glupia babo
~maro2011-06-03 11:14
Polska to chory kraj. Parlament uchwalił ustawę nakazującą działającym służbom przekazywanie dokumentów instytucji, która wykorzystywała je póżniej do celów politycznych. Stało sie to tylko dlatego, że niektórzy wiedzieli, iż coś na nich mogą mieć ale nie wiedzieli co. Trzeba więc było wszystko ujawnić aby sprawdzić czego trzeba sie bać.
~wredny12011-06-03 11:05
re.~styl. Nie bede sie z toba scigal na inwektywy.O moja wiedze nie musisz sie martwic,zainteresuj sie swoja. Mam swoje lata i takich cwaniaczkow jak ty widzialem na kopy. Ciekawe , ze ty dzialania sluzb kojarzysz tylko z partiami innymi niz Pis . Zazdroscisz bogatym tylko i wylacznie dlatego , ze sie nie zalapales . Typowa metalnosc podgladacz i ormowca . Polska twoim zdaniem traci suweremnosc a niby na czyja rzecz ,Brukseli ? Twoim zdaniem tylko Pis jest gwarantem suweremnosci Polski , a niby jakim sposobem ? wystawiajac na odstrzal armie emerytow i recistow ? stawiajac pomniki Lecha i zawieszac wszedzie gdzie sie da krzyze ?. Co oni maja do zaoferowania ? Oni juz pokazali
co potrafia , amnezja nie ogarnela wszystkich . Straszeniem i napinaniem watlych miesni nie zawajujemy Europy.Zreszta o czym tu dyskutowac , TY
WIESZ.
~Miranda2011-06-03 11:03
Z tymi Kaminskimi - to mamy same klopoty!!
~Tomek z W-wy2011-06-03 11:01
Odezwala sie prawa reka Kurtyki, Nie ma czemu sie dziwic. Oni obaj od lat trabili w jedna trabe!!
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!