Zgodnie z nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie 1 lipca zeszłego roku, zasadą ma stać się sporządzanie podczas rozprawy protokołu elektronicznego, czyli zapisu dokonanego za pomocą urządzeń rejestrujących dźwięk albo obraz i dźwięk. Gdy ze względów technicznych nie będzie to możliwe, ma być spisywany tradycyjny protokół. Protokół elektroniczny oraz protokół sporządzany na dotychczasowych zasadach są równoważne pod względem skutków prawnych.

Mimo formalnego obowiązywania ustawy, od blisko roku trwały prace nad przygotowaniem kwestii technicznych oraz nad wyposażeniem sądów w odpowiednie urządzenia. W maju rozstrzygnięto wart 12,6 mln zł przetarg na dostawę i wdrożenie systemu cyfrowej rejestracji cywilnych procesów.

Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski powiedział we wtorek dziennikarzom, że termin graniczny wprowadzenia pierwszego etapu nagrywania rozpraw, czyli zakończenia montażu urządzeń w sądach apelacyjnych i okręgowych, jest przewidziany na 16 listopada.

Jak informowano wcześniej, wyposażenie konieczne do sporządzania protokołów elektronicznych najpierw ma zostać zainstalowane w sądach apelacyjnych i okręgowych. Ma to pozwolić m.in. na uniknięcie sytuacji, w której sąd odwoławczy, zapoznając się z aktami sprawy zawierającymi zapis elektroniczny, nie będzie dysponował możliwościami jego odtworzenia. Do listopada - jak zaznaczył Kwiatkowski - w odpowiedni sprzęt zostanie wyposażonych 56 sal w sądach apelacyjnych i 290 sal w sądach okręgowych w całym kraju.

"Czas, który minął, wykorzystaliśmy do precyzyjnego dopracowania projektu" - zaznaczył Kwiatkowski. Dodał, że doświadczenia zebrane podczas nagrywania rozpraw w sądach okręgowych i apelacyjnych w przyszłości zostaną wykorzystane do rozszerzenia tego typu protokołowania na sądy rejonowe. Zaznaczył też, że wprowadzanie projektu połączone jest z szerokim programem szkoleń skierowanych do sędziów i protokolantów.


Krytycznie do szczegółów wprowadzonych rozwiązań dotyczących nagrywania rozpraw odnosi się część środowiska sędziowskiego. Sędziowie już wcześniej wyrażali obawy, że nagrywanie - choć przyśpieszy przebieg rozprawy - to wydłuży czas zapoznawania się z aktami przez strony, ale także przez sędziów, np. przy przygotowywaniu uzasadnienia do wyroku.

"Obawy się pojawiają, bo jesteśmy przyzwyczajeni do czytania; stąd duża rola szkoleń, także tych organizowanych przez korporacje adwokacką i radcowską" - mówił członek działającej przy ministrze sprawiedliwości Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego prof. Jacek Gołaczyński. Przypomniał, że w systemie przewidziana została możliwość dodawania znaczników wskazujących poszczególne fragmenty zapisu i ułatwiających odszukanie odpowiednich jego fragmentów.

W przypadku stosowania na rozprawie protokołu elektronicznego, w sposób pisemny będzie tylko sporządzony protokół skrócony m.in. z określeniem miejsca i daty posiedzenia, nazwiskami sędziów, stron, oznaczeniem sprawy oraz zarządzeniami i orzeczeniami wydanymi na posiedzeniu. Przepisy przewidują możliwość dokonania pisemnej transkrypcji z nagrania, jednak będzie ją mógł zarządzić tylko sędzia w uzasadnionej sytuacji.

Możliwość elektronicznego protokołowania rozpraw jest jedną z wielu zmian prowadzących do większej informatyzacji polskiego wymiaru sprawiedliwości. Należą do nich także m.in. wprowadzenie od połowy czerwca zeszłego roku elektronicznego dostępu do ksiąg wieczystych oraz utworzenie w styczniu 2010 r. e-sądu, czyli rozpatrywanie spraw w ramach elektronicznego postępowania upominawczego.