We wtorek rzeczniczka TVP Joanna Stempień-Rogalińska mówiła PAP, że Piwowar zaprosił Romaszewską-Guzy na rozmowę w sprawie nominacji Laskowskiego na środę. Jak w środę dowiedziała się PAP, spotkanie zostało przełożone na czwartek. Pytana o nowy termin spotkania szefowa Biełsatu zapowiedziała, że mimo iż przebywa na urlopie, pojawi się na nim.

O tym, że od 15 lipca Laskowski - długoletni korespondent TVP w Moskwie, a ostatnio dyrektor TVP Polonia - będzie pełnił obowiązki zastępcy Romaszewskiej-Guzy, zespół prasowy TVP poinformował w poniedziałek. Szefowa TV Biełsat powiedziała wówczas PAP, że nie konsultowano z nią tej decyzji ani jej o niej nie poinformowano, a o sprawie dowiedziała się z internetu. Od poniedziałku do 25 lipca Romaszewska-Guzy jest na urlopie.

Szefowa Biełsatu podkreśliła, że nie wyobraża sobie współpracy z Laskowskim i nie podejmie jej. Jak mówiła, nie ma do niego zaufania zarówno z powodu sposobu, w jaki został powołany, jak i jego drogi życiowej. "Nie sądzę, żeby długoletnia kariera korespondenta w Moskwie, jeszcze od czasów istnienia ZSRR, dawała właściwą perspektywę na sprawy białoruskie, które w ostatnim czasie uległy poważnemu zaostrzeniu" - powiedziała w poniedziałek PAP.

Wyjaśniła ponadto, że jej dotychczasowa zastępczyni jest na urlopie macierzyńskim, a na początku czerwca do pełnienia obowiązków zastępcy szefa kanału został wyznaczony Mateusz Adamski, który od początku istnienia Biełsatu jest szefem oprawy i promocji tego kanału. W piątek wręczono mu odwołanie.

We wtorek list w sprawie zmian kadrowych w Biełsacie do zarządu TVP wysłało 52 pracowników i współpracowników tego kanału. Jak podkreślili w piśmie, ze względu na to, że kanał działa na Białorusi w skrajnie trudnych warunkach i w każdej chwili jego współpracownikom grożą represje, zatrzymania i procesy, jest to stacja, w której absolutną podstawą jest wzajemne zaufanie.

W ocenie autorów listu, w tych szczególnych warunkach nominacja Laskowskiego na zastępcę szefa TV Biełsat - który w ich ocenie jest osobą z zewnątrz, a "specyfikę Białorusi zna głównie z perspektywy korespondenta w Moskwie" - jest niepokojące.

"W zaistniałej sytuacji nie widzimy możliwości podjęcia współpracy z Panem Redaktorem Laskowskim" - podkreślili pracownicy Biełsatu.

List został wysłany także do wiadomości szefa MSZ Radosława Sikorskiego (resort współfinansuje działalność Biełsatu) i podsekretarza stanu w MSZ Krzysztofa Stanowskiego oraz do przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jana Dworaka.


Witold Laskowski w latach 1988-2000 był korespondentem i szefem biura Telewizji Polskiej w Moskwie. Od 2000 do 2001 r. był komentatorem w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i prowadził "Panoramę". W latach 2001-2006 był dyrektorem i redaktorem naczelnym radiowej Trójki, później pracował w strukturach zarządczych giełdowej grupy telekomunikacyjno-mediowej MNI S.A. Dyrektorem TVP Polonia był od marca 2010 r. W poniedziałek na tym stanowisku zastąpił go Łukasz Kardas, który - według zapowiedzi rzeczniczki TVP - ma realizować bardziej nowoczesną koncepcję programową tego kanału. Kardas kierował ostatnio TVP Info. Ten kanał, zgodnie z ustalonym przez zarząd TVP podziałem kompetencji, nadzoruje związany z PSL Marian Zalewski, do niedawna wiceminister rolnictwa.

Kanał Biełsat powstał na mocy porozumienia podpisanego przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Telewizję Polską w 2007 r. Pierwsza i jak dotąd jedyna niezależna telewizja na Białorusi rozpoczęła nadawanie 10 grudnia 2007 r.; tego dnia przypada Światowy Dzień Praw Człowieka.