Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Atak na wielką turystyczną atrakcję Krakowa

2011-07-19 | Ostatnia aktualizacja: 15:01 | Komentarze: 19 | skomentuj
Atak na wielką turystyczną atrakcję Krakowa

Atak na wielką turystyczną atrakcję Krakowa / Shutterstock

Kraków nie należy ostatnio do najbezpieczniejszych miast w Polsce. Najpierw ktoś podkładał bomby, teraz przestępcy ostrzelali jedną z największych atrakcji turystycznej dawnej stolicy Polski.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Balon pozwalał mieszkańcom miasta i turystom powiać panoramę Krakowa. Ktoś jednak ostrzelał go z kuszy. Dwie strzały utkwiły w linach pojazdu, a w powłoce jest jeszcze kilka przestrzelin. Pracownicy, obsługujący statek powietrzny, próbują uratować czaszę balonu, dopompowując hel - podaje RMF FM. 

Loty balonu wstrzymano. Stan czaszy zbada specjalna komisja. Jeśli specjaliści uznają, że uszkodzenia czaszy zagrażają bezpieczeństwu pasażerów, to o balonowej atrakcji turystycznej Kraków będzie mógł zapomnieć.

Na miejscu są już policjanci, którzy próbują wytropić przestępcę.

Źródło: RMF FM
Tagi: Kraków, balon
Wypowiedzi: 19
  • ~Archiwista2011-07-20 05:49

    A oto, o czym donosi portal Niezalezna.pl

    Do sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych wpłynął przygotowany w MSW pilny projekt zmian w prawie do informacji publicznej. Jeden z jego punktów może posłużyć jako wytrych do utajnienia przed opinią publiczną raportu komisji Millera ws. katastrofy smoleńskiej. – Ta zbieżność nie jest przypadkowa – twierdzi prof. Krystyna Pawłowicz, sędzia Trybunału Stanu.

    Na projekt zmiany ustawy o dostępie do informacji publicznej pierwsi uwagę zwrócili członkowie stowarzyszeń (m.in. Marek Chabior, prezes Stowarzyszenia Eko-Spol), którzy alarmują, że w ten sposób Platforma Obywatelska chce dokonać zamachu na zasadę jawności i prawo do informacji.

    Projekt przygotowany przez resort Jerzego Millera to 36 stron. Problem pojawia się już w artykule 1, a konkretnie pkt 5. Ma on otrzymać brzmienie:

    „Prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych, z wyjątkiem prawa do informacji publicznej, o którym mowa w art. 5a, które podlega ograniczeniu w zakresie określonym w tym przepisie”.

    Kluczowy jest więc punkt 5a, w którym czytamy m.in:

    „Art. 5a. 1. Prawo do informacji publicznej w zakresie stanowisk, opinii, instrukcji lub analiz sporządzonych przez lub na zlecenie Rzeczypospolitej Polskiej (...) podlega ograniczeniu do czasu odpowiednio dokonania ostatecznego rozstrzygnięcia, złożenia oświadczenia woli w procesie gospodarowania mieniem, ostatecznego zakończenia postępowania lub zawarcia umowy międzynarodowej, ze względu na ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa”.

    – Wiele wskazuje na to, że te przepisy przygotowywane są w związku z publikacją raportu komisji Millera. Mam nadzieję, że z własnej inicjatywy zajmie się tym rzecznik praw obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Jeśli tak się nie stanie, to wystosuję do pani rzecznik pismo w tej sprawie – mówi „Gazecie Polskiej” mecenas Stefan Hambura, pełnomocnik prawny kilku rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej.

    Tajemniczy punkt 5a

    Proponowaną przez MSWiA zmianą dostępu do informacji publicznej zbulwersowana jest także sędzia Trybunału Stanu Krystyna Pawłowicz, profesor nadzwyczajny na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

    – Ten przepis to prawniczy bełkot. Tak nie można formułować prawa. Wprowadza kompletną niepewność, kiedy dany przepis działa, a kiedy nie. Udzielenie informacji będzie uzależnione od zakończenia różnego rodzaju postępowań i umów, ale co to znaczy „ostatecznego zakończenia”. W rozumieniu prawa różnych krajów ma różne znaczenie. Jeśli w Polsce, to jakiego postępowania? Prokuratorskiego czy sądowego? To może trwać latami – mówi „Gazecie Polskiej” prof. Pawłowicz. – To jest przepis, który nie ogranicza, ale w istocie odcina od informacji publicznej. A art. 61 konstytucji mówi wprost, że obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne.

    Zaskoczony jest również poseł PiS Jarosław Zieliński, wiceprzewodniczący Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, która ma zająć się projektem.

    – Będziemy niezwykle ostrożnie i podejrzliwie patrzeć na ten projekt, który w bardzo szybkim trybie na koniec kadencji próbuje się przeprowadzić. Zapis jest bardzo ogólny i różnie można go interpretować. Gdyby przeszedł w tym brzmieniu, rzeczywiście ktoś mógłby się powoływać na ten punkt, uzasadniając brak publikacji raportu Millera – wyjaśnia poseł Zieliński, który zadeklarował złożenie wniosku o wysłuchanie stowarzyszeń obawiających się, że propozycja MSWiA uniemożliwi dostęp do informacji publicznej. – To jest bardzo dobry pomysł. Jeśli są osoby zaniepokojone sytuacją, to powinny mieć prawo do przedstawienia swoich argumentów, obaw. Powinniśmy bowiem ułatwiać dostęp do informacji publicznej, a nie utrudniać i ograniczać.

    Prof. Krystyna Pawłowicz zwraca uwagę na jeszcze jeden wątek. – W tym przypadku wyłączono reguły konstytucji. Ograniczenia mogą być wyłącznie ze względu na ochronę wolności i praw innych. Zakończenie postępowania jest taką wartością? Albo podpisywanie umowy? Ten przepis powoduje, że piętrowo ograniczane są prawa i doprowadza do subiektywnej interpretacji. To coś niesamowitego. Sam sposób wprowadzenia zmiany pod względem techniki legislacyjnej jest fatalny. I narusza zasadę jawności życia publicznego – twierdzi sędzia Trybunału Stanu, która nie ma wątpliwości, że projekt MSWiA jest spowodowany aktualną sytuacją. – Trzeba logicznie ocenić, czemu ma służyć taka zmiana. Jest to przygotowanie do powstrzymania publikacji najważniejszych dokumentów. A który jest teraz najważniejszy? Oczywiście raport komisji Millera. Ta zbieżność nie jest przypadkowa. Później usłyszymy, że my bardzo chcemy opublikować raport, ale Rosjanie nie zakończyli postępowania, a punkt 5a niestety nie pozwala nam ujawnić dokumentu.

    Kto się boi raportu?

    Kontrowersyjny projekt MSWiA skierowano do sejmowej komisji z zaleceniem przedstawienia sprawozdania do 29 lipca 2011 r. Dokument traktowany jest jako „pilny”, a jego ekspresowe wprowadzenie w życie zapowiedział 13 lipca sam premier Tusk. „Projekt ustawy o dostępie do informacji publicznej jest już fizycznie w drodze do Sejmu. Będę namawiał marszałków, aby potraktowali ten projekt jako pilny, tak aby możliwe było jego przyjęcie jeszcze w tej kadencji parlamentu” – powiedział szef rządu.

    Dlaczego premier tak bardzo spieszy się z projektem, który – tak się akurat składa – ogranicza publiczny dostęp do raportu Millera ws. katastrofy smoleńskiej?

  • ~klechy to piranie2011-07-19 22:07

    najwieksza atrakcja jest wawel z czarnymi małpami w czerwonem małpy watykanskie oddajcie narodowi wawel taliby waty papy szmaty rzadza alachy palą głupa

  • ~Kazik2011-07-19 17:30

    gdzie echspert od spadania antonio maciorowicz,
    czyzby znowu putin helem strzelil+

  • ~Wiaryniedo2011-07-19 17:16

    Kolejna helowa pułapka ??? Dziennikarze dopompowywali hel ???

  • ~Niedowiary2011-07-19 17:12

    No nie uwierze kto się odważył ???!!!

  • ~Winni są: Macierewicz, Kaczyński, Ziobro i Hoffman2011-07-19 17:07

    Winni są: Macierewicz, Kaczyński, Ziobro i Hoffman

  • ~~~sdd2011-07-19 16:46

    Największą atrakcją balon, turyści z mieszkańcami powiewają. I jeszcze z kuszy nawalają albo bombą strzelają. Co tam sie u was Krakusy dzieje?

  • ~Genitaliusz2011-07-19 16:36

    To Sabotaż, sabotaż rządu PO.

  • ~Raket2011-07-19 16:31

    Ktoś strzela z kuszy do balonu pasażerskiego a tu proszę, na forum tylko żarty i żarciki zastępu próżnych durniów. Czy oni już stanowią większość społeczeństwa?

  • ~dupek?2011-07-19 16:20

    Batożenie jest adekwatną karą za takie działania. Musi być dotkliwe i publiczne. Dopiero wtedy osiągnie efekt przestrogi dla ewentualnych naśladowców.

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «