W tym roku do sanktuarium przyjechało już w piątek kilkanaście tysięcy anonimowych alkoholików, narkomanów, palaczy, hazardzistów, żarłoków, erotomanów i ich krewnych. Hasłem spotkania była myśl zaczerpnięta z roku duszpasterskiego - "Od izolacji do relacji".

"Choć nad Licheniem unosiły się deszczowe chmury, to i tak wszyscy wyjechali zadowoleni, bo mogli tu spotkać ludzie podobnych do siebie, którzy także mają problemy. Dzięki takim spotkaniom wiedzą, że nie są sami ze swoimi sprawami" - ocenia Robert Adamczyk z biura prasowego sanktuarium.

Jeden z uczestników, pan Andrzej z Warszawy, przyjechał na spotkania po raz pierwszy w 1998 r. "Jak zobaczyłem tę rzeszę ludzi, to zrozumiałem, że można żyć bez alkoholu, w co wcześniej nie wierzyłem, bo alkohol towarzyszył mi zawsze (...). Nie piję już od prawie 14 lat i wierzę, że najlepszym lekarstwem jest drugi alkoholik, bo w nim widzę odbicie siebie" - powiedział pan Andrzej.

Podczas spotkań zaprezentowano także książkę Stanisława Zasady "Wyznania księży alkoholików". "W Polsce alkoholizm to dość istotny problem. Mamy 800 tysięcy alkoholików i ponad 2,5 miliona ludzi nadużywających alkoholu (...) - mówił autor. Według niego, o chorobie alkoholowej wśród księży mówi się coraz głośniej.

Według Adamczyka, psycholodzy i terapeuci uzależnień przeprowadzili kilkaset rozmów z poszukującymi pomocy uczestnikami spotkań. W trakcie mityngów można było też usłyszeć świadectwa osób, które wyszły z nałogu i chcieli się podzielić z innymi doświadczeniem, jak do tego doszli.

Spotkania zakończyła niedzielna msza św. w bazylice, podczas której na ołtarzu znajdowały się relikwie Jana Pawła II, przywiezione specjalnie przez ordynariusza diecezji włocławskiej, biskupa Wiesława Alojzego Meringa.

Organizatorem spotkań było istniejące od 2000 r. Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym. Placówka powstała na bazie dwóch funkcjonujących tam wcześniej poradni: rodzinnej i dla ludzi z problemami alkoholowymi. Utworzenie takiego ośrodka było odpowiedzią gospodarzy sanktuarium, księży marianów, na apel Jana Pawła II o zajęcie się "nowymi ubogimi" dzisiejszego świata, czyli osobami uzależnionymi i ich rodzinami.