Rusza ponowny proces w sprawie "afery gruntowej"
W piątek rusza ponowny proces Piotra Ryby i Andrzeja K., oskarżonych o płatną protekcję w głośnej "aferze gruntowej". Mieli oni w 2007 r. za kilkumilionową łapówkę podjąć się załatwienia odrolnienia ziemi na Mazurach - oferta łapówki okazała się prowokacją CBA.
- Ziobro ściga Kaczmarka, bo "stosował groźby"
- Nie tylko samobójstwo. Sześć hipotez w sprawie śmierci Leppera
- Ktoś chce sprzedać tajne dokumenty Leppera. Za 100 tysiecy złotych
- "Lepper bał się tego, co zamierzał zrobić"
- "Kaczyński i PiS chcą grać nekrologami. Żerować na śmierci Leppera"
- Lepper był o krok od interesu życia. To miała być żyła złota
- Sensacyjne zeznania naczelnego "Gazety Polskiej" w sprawie Leppera
- PO oskarża: Nieprawdziwe argumenty Kaczyńskiego
- CBA zatrzymało prezydenta Starachowic
- Parafia na celowniku śledczych. Dostała bezprawnie grunty?
- Znany adwokat w środku afery? Jest podejrzany o udział w gangu
- Samobójstwo Leppera. "Ten sznurek nie znalazł się tam przypadkowo"
- Oto zakazany spot gazety Sakiewicza. Odrzuciły go wszystkie stacje
- Odczytali nagranie rozmowy Leppera z Sakiewiczem
- 20 godzin prac społecznych dla 19-latka za antyrządowy napis
- Co Lepper mówił Sakiewiczowi? Zaskakujące wyniki analizy
- "Ziobro wybiela siebie i pogrąża Jarosława Kaczyńskiego"
- Kamiński przesłuchany w prokuraturze. "To jest zabawa"
- Odszkodowanie dla Janusza Kaczmarka za aferę przeciekową
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak dowiedziała się PAP w źródłach sądowych, 2 września na wokandę Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście wraca proces Ryby i K. (nie zgadza się on na ujawnianie nazwiska), oskarżonych w aferze, która zakończyła w 2007 r. rządy koalicji PiS-Samoobrona-LPR.
Ryba i K. są oskarżeni o powoływanie się na wpływy w resorcie rolnictwa kierowanym przez Andrzeja Leppera i podjęcie się za niemal 3 mln zł pośrednictwa w odrolnieniu działki na Mazurach agentowi CBA, udającemu biznesmena - za co grozi do ośmiu lat więzienia. Według mediów mieli oni mówić agentom CBA, że konieczna będzie łapówka dla samego Leppera. W lipcu 2007 r., kiedy miało dojść do finalizacji transakcji, obaj zostali przez kogoś ostrzeżeni, tak jak i sam Lepper. Miał on 6 lipca spotkać się z Rybą, ale spotkanie odwołano. K., który w tym czasie w hotelu przeliczał 3 mln zł dostarczone przez agentów CBA, zadzwonił do Ryby. Prawdopodobnie został ostrzeżony, bo opuścił hotel; wtedy ich obu zatrzymano.
Krótko po akcji CBA premier Jarosław Kaczyński zdymisjonował Leppera oraz szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, który "znalazł się w kręgu podejrzanych" o przeciek. Skończyło się to rozpadem koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowymi wyborami parlamentarnymi, które jesienią 2007 r. wygrała PO. Lepper twierdził, że akcję sfingowano, by go skompromitować i odwołać.
W sierpniu 2009 r. sąd rejonowy skazał Rybę na 2,5 roku więzienia, a Andrzeja K. na grzywnę. Po apelacji obrony wyroki te uchylił w maju 2010 r. Sąd Okręgowy w Warszawie - ale tylko z powodów formalnych, nie merytorycznych; sprawa wróciła do SR. Według sądowych źródeł PAP ponowny proces może nie być długotrwały, bo "powody uchylenia wyroku nie były ważkie". Tak jak poprzedni proces, zapewne i obecny będzie niejawny.
Prokuratura w SR żądała 4 lat więzienia dla Ryby, oskarżonego o to, że będąc w kontakcie z urzędnikami resortu (w tym z Lepperem i wiceministrem Maciejem Jabłońskim) dopytywał o losy sprawy i przekazywał K. uwagi ministerstwa. Dla K., który negocjował z podstawionym jako kontrahent agentem CBA - z uwagi na to, że od początku się przyznawał i złożył obszerne wyjaśnienia - oskarżenie chciało kary grzywny.
Skazując oskarżonych, SR podkreślił, że nie badał legalności akcji CBA. Uznał, że Biuro miało podstawy do wszczęcia operacji specjalnej, bo były "wiarygodne informacje", że oskarżeni chcą popełnić przestępstwo. Od początku kwestionowała to obrona Ryby, według której CBA wręcz podżegało oskarżonych do przestępstwa. By uznać, że doszło do płatnej protekcji - czyli powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych i oferowania załatwienie sprawy - nie trzeba ani mieć tych wpływów w rzeczywistości, ani załatwić sprawy - karalne jest już samo powoływanie się.
Zdaniem obrony, akcja CBA była nielegalna, bo Biuro na potrzeby operacji sfabrykowało komplet dokumentów, opatrując je pieczęciami gminy Mrągowo. Dokumenty te przedłożono oskarżonym do "przepchnięcia" przez ministerstwo, w celu doprowadzenia do wydania decyzji zmieniającej przeznaczenie 40 ha ziemi we wsi Muntowo. Zdaniem adwokatów, takie dowody są nielegalne - co w terminologii innych systemów prawnych nosi nazwę "owoców z zatrutego drzewa", z których sąd nie może korzystać. W Polsce taki zakaz nie istnieje. Według prokuratury, sprawa legalności akcji jest bez znaczenia dla oceny prawnej działań oskarżonych.
SR nie zakwestionował tych dowodów. Uznał, że nie można podważać legalności operacji CBA, ponieważ odbywała się ona za zgodą Prokuratora Generalnego i sądu. SR podkreślił, że to skazany Andrzej K. po tym, jak latem 2006 r. poznał się z Rybą, jako pierwszy opowiadał dolnośląskim biznesmenom, że dzięki swym znajomościom w resorcie rolnictwa może tam załatwić dowolną sprawę.
Źródło: PAP



























~laluś2011-09-08 10:08
nich żyje praworządna Polska-wrzody przecina się skalpelem a nie usuwal lekarza inaczej powstają nowe ogniska chore które niszczą organizm a może o to chodzi ?
~wui2011-09-08 01:23
to hore, żeby odPOwiedzialność i sankcje spdału na osoby wykrywające szwindle, a lumpy żerujące na sPołeczeństwie szwędały się, dajmy ma to jak Sawicka,partyjna kupela frontmenki Kopaczowej i machera Grzegorka. Czy to oznacza, że platforma jest NIeobywatelska, ale Oszustów? Jakie konsekwencje POniósł skład kumisji wyborczej, z której to POlicjant MOrderca wyprowadził kilka tysięcy oddanych głosów i co w tej sprawie zrobiła PIterowa?
~wui2011-09-08 01:11
czy prokurator " niezależny" ujawnił już nazwisko przecieku w aferze gruntowej?
~Marian2011-08-29 10:31
Sad powinien rozpatrywac czy dzialania CBA bylo legalne czy nie.Gdyby okazalo sie ze nie byly legalne to tego procesu by tez nie bylo.Moim zdanie organ scigania nie powinien podzegac do p-wa a tak bylo w tym przypadku.To byla ewidentna sprawa polityczna.Chodzilo o zniszczenia A.Leppera i przejecie jego elektoratu.Za te dzialania Kaczynski i Ziobro powinni odpowiadac przed Tybunalem Stanu a Kaminski przed Sadem.Ja nigdy moe slyszalem aby A,Lepper byl podejrzewany o branie lapowek a tylko w takim przypadu mozliwe jest zastosowania prowokacji.To jest wielki skandal dla wymiaru sprawiedliwosci i organow panstwa prawa.Komuna stalinowska -bis
~Canadol,2011-08-28 18:54
W tej konfiguracji politycznej proces zostanie rozmydlony. Sedziowie sa stronniczy, ale widocznie o to chodzi
~stanisław2011-08-28 18:18
"Owoce z zatrutego drzewa" mają uwiarygadniać dowody w tej sprawie !!! Taka wykładnia jest rodem z Komuny !!
A wiadomo jak ten okres jest "poważany " przez naszych współczesnych moralizatorów i rządzących . !!! A mimo to z całą żarliwością nasz system sprawiedliwości , tamte normy prawne i przepisy stosuję !!!
A w UNII , I to jest nie do przyjęcia !!!
A więc ,gdzie my żyjemy ?
A może w Raju ??
Zatrute owoce , zatrute drzewa , Adam i Ewa , no i wąż -kusiciel !!!
A więc mamy i biblijny Raj???
A gdzie zdrowy rozsadek ?
O innych sprawach już nie wspominając !!!
~polka2011-08-28 15:06
coz znowu wymysli SAd ---NAGRZANY POSKA OBECNIE TO WIELKIE SZAMBO ---Rzadzacych PRAWA ---Przypomina mi MAFIE SYCYLISKA
~gąska2011-08-28 14:18
Kto mi da milion ??? obiecam mu że potrafię coś tam , coś tam .
~re jerzy????2011-08-28 13:49
Prowokacja w usa jak najbardziej lepiej sprowokować niż szukać to jest pułapka na szczury
~wera2011-08-28 13:43
SAWICKA TO CHOCIAŻ UŻYŁA SOBIE Z MŁODYM BYCZKIEM.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!