Pięciu żołnierzy odniosło obrażenia podczas nocnych skoków spadochronowych w trakcie ćwiczeń "Dragon 11" - poinformował w środę rzecznik prasowy Dowództwa Wojsk Lądowych ppłk Tomasz Szulejko. Najpoważniej ranny skoczek ma złamaną nogę. "Żołnierz złamał nogę, gdy niefortunnie wylądował podczas nocnego skoku bojowego z wysokości 4 tys. metrów. Jest już po zabiegu i czuje się dobrze" - powiedział PAP Szulejko. Prócz tego kolejny wojskowy ma pękniętą kość stopy, a trzej inni - lżejsze kontuzje. Wszyscy trafili do szpitala.

Reklama

Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Desantowano wówczas 120 żołnierzy. Wszyscy ranni służą w 2 Hrubieszowskim Pułku Rozpoznawczym. Jak tłumaczy ppłk Szulejko ryzyko kontuzji jest wkalkulowane w ćwiczenia spadochroniarzy. Na zrzutowisku było zabezpieczenie medyczne, kontuzjowani żołnierze natychmiast otrzymali pomoc medyczną. O incydencie podczas ćwiczeń jako pierwsze poinformowało radio RMF FM.

Największe w tym roku ćwiczenia Wojsk Lądowych pod kryptonimem "Dragon 11" rozpoczęły się w sobotę i potrwają do piątku. Bierze w nich udział ponad siedem tysięcy żołnierzy. Miejscem ćwiczeń jest poligon w Drawsku Pomorskim oraz Mirosławiec i Ustka. Żołnierze sprawdzają zdolność do udziału w sojuszniczej, połączonej operacji obronnej. W ćwiczeniach biorą udział także żołnierze z USA, Kanady, Niemiec i Wielkiej Brytanii.