Bomby w sklepach Ikea podkładał... menadżer-poliglota
Na trzy miesiące aresztował wrocławski sąd dwóch 39-letnich Polaków podejrzanych o podłożeniu kilku ładunków wybuchowych w sklepach Ikea w całej Europie. W sumie mężczyźni doprowadzili do sześciu eksplozji. Teraz grozi im do 10 lat więzienia.
- Polacy terroryzowali sklepy Ikea w Europie. Nowe szczegóły
- Polacy terroryzowali wielką sieć sklepów w całej Europie
- Znaleziono bombę w sklepie IKEA w Pradze
- Tropy "IKEA Bombera" prowadzą w stronę Polski
- Szokująca przeszłość założyciela potężnego koncernu. Był aktywnym nazistą
- Ikea wybudowała fabrykę. Mieszkańcy się cieszą
- Eksplozja w sklepie IKEA
- Mieszkał ze zmarłą żoną. Od dwóch miesięcy
- Dyrektor Zakładu Karnego zabił więźnia! "Cztery ciosy nożem"
- Bomby na torach kolejowych w Berlinie. Jedna eksplodowała
- 30-latek podłożył bombę przed domem polskiej rodziny
- Potężna eksplozja w świnoujskim porcie
- Gigant z meblami Ikei już otwarty
- IKEA wycofuje popularne krzesełka. Troje dzieci z obrażeniami
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformował dziennikarzy w sobotę podczas konferencji prasowej Wiesław Bilski z Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu, która prowadzi śledztwo mężczyźni: Adam K. i Mikołaj G. są podejrzani o sprowadzenie zagrożenia dla ludzi i mienia w celu osiągnięcia korzyści materialnej - domagali się od zarządu Ikea 6 mln euro oraz wymuszenie rozbójniczego. Grozi im za to do 10 lat więzienia.
"Na tym etapie śledztwa nie mogę powiedzieć, czy mężczyźni przyznają się do zarzucanych im czynów. Złożyli natomiast obszerne wyjaśnienia, z których wynika, że bardzo potrzebowali pieniędzy i wpadli na taki przestępczy pomysł" - mówił Bilski. Dodał, że wyklucza, iż zatrzymani przestępcy działali w większej grupie.
Jak wynika z ustaleń policji Mikołaj G. był już wcześniej notowany za przestępstwa narkotykowe. Natomiast Adam K. pracował jako menadżer w kilku dużych korporacjach, znał kilka języków. Obaj pochodzą z Gdyni.
Obecny na konferencji prasowej komendant główny policji gen. Andrzej Matejuk wyjaśnił, że mężczyźni starali się działać w państwach oddalonych od Polski, aby wybuchów nie dało się powiązać z naszym krajem i tym samym nimi samymi.
Komendant dodał, że sprawcy byli dobrze przygotowali. Prawdopodobnie bomby konstruowali w kraju, w którym chcieli ją podłożyć. Używali masek lateksowych i peruk, aby nie można ich było zidentyfikować. Prawdopodobnie też za każdym razem wspólnie podkładali ładunki wybuchowe. Po pierwszych czterech detonacjach nie kontaktowali się ze sklepem, nie wysuwali żądań.
"Początkowo poszczególne państwa, w których dochodziło do wybuchów traktowały sprawę jako pojedyncze przypadki. Zwłaszcza, że po nich sprawcy nie kontaktowali się z Ikea, nie wysuwali żadnych roszczeń. Dopiero z czasem sprawy zostały połączone" - mówił Matejuk.
W ostatnim etapie w sprawę - opowiadał komendant - zaangażowane były policje wszystkich państw, w których doszło do wybuchów: Holandii, Belgii, Francji, Niemiec i Czech. "Sprawcy byli niezmiernie trudni do namierzenia, gdyż działali w całej Europie. Robili wszystko, aby nie zostawić polskiego śladu w miejscach przestępstwa. Korzystali z nowoczesnych technologii, pokonywali tysiące kilometrów i stosowali najróżniejsze metody kamuflażu, aby nie dać się złapać" - mówił generał.
Źródło: PAP



























~m2011-10-09 20:51
No coz, wywodza sie z katolickiego narodu !
~_JaC2011-10-09 19:08
To prawda: Ryży się powinien pochwalić, że w POlsce bomby nie było.
---
> jest tu kilka komentarzy co mozna podciagnac pod zlamanie ciszy
~jozin2011-10-09 09:52
szef ikei był szwed był w młodości nazistą w szwedzkiej młodzierzówce
i tu nasuwa się pytanie czy to nie robota pejsatych żeby go doprowadzić do bankructwa?
~Linika2011-10-09 09:19
Czegoś tu nie rozumiem, forsy potrzebowali, a jeżdzili po całej Europie i wydawali krocie, to skąd mieli pieniądze? Pewnie byli górnikami na emeryturze...
~as2011-10-08 22:58
Na co oni liczyli? Najlepsze są najprostsze metody. Myślą, że w Policji Zachodnich Państw pracują debile? Fakt, kretyn już by się domyślił schematu działania. Niepotrzebnie próbowali to skomplikować. Paradoksalnie ułatwili swoje schwytanie. Gangsterzy jak jasna cholera.
~on2011-10-08 20:55
jest tu kilka komentarzy co mozna podciagnac pod zlamanie ciszy
~Ikea2011-10-08 18:46
To frajerzy!
W Polsce obowiazuja inne metody!
Bardzo proste i bezpieczne!
Na przyklad taka:
Zakladasz bank z kapitalem 5000pln!
Rejestrujesz go pod budzacym zaufanie szyldem, na przyklad: PODKARPACKI BANK WSPARCIA GOSPODARCZEGO!
Bierzesz pozyczke w innym banku!
Czekasz cierpliwie az frajerzy ulokuja w twoim banku odpowiednie kwoty, a jak je uzbierasz - kupujesz trzy dzialki budowlane w Krakowie!
Dwie przepisujesz na dopiero co zmarla tesciowa, po ktorej dziedziczy twoja zona, a jedna na brata!
Bierzesz rozwod!
Za pozyczke z tego innego banku kupujesz synowi merca i corce mieszkanie w Warszawie!
Oglaszasz niewyplacalnosc z uwagi na niewydolnosc umyslowa prezesa banku, ktorym byles sam!
Przedstawiasz w sadzie wariackie papiery!
A rząd zaraz ci wpłaca brakujące pieniądze, żebyś nie zbankrutował, bo przepadną oszczędności zwykłych ludzi i udzielona ci pozyczka bankowa.
"Panstwo polskie" pokrywa straty klientow i banku!
Jedyna twoja strata to 5000 pln i koszty rozwodu i innych akltow notarialnych!
Ale ogolnie wychodzisz na swoje!
Jest tylko jeden drobny warunek: MUSISZ DOBRZE ZNAC KROLICZKA!
~Zgredek2011-10-08 17:52
No Panowie, ale dajecie czadu na forum, jak to młodzież mówi. Dwóch rodzimych oszustów, którzy wydawali więcej niż zarabiali, postanowiło się wzbogacić kosztem Ikei, uczciwa praca to nie dla nich. Co zarobili to wydali i jeszcze długów narobili, całkiem jak Grecy. A komentarze Wasze, akurat nie do tej sytuacji. Przecież w RP też były porwania i wymuszenia dla okupu, aż policja nauczyła się postępować z takimi przestępstwami. No i spokój. Nasi oszuści nie znają wiedzy policji, która już została przeszkolona przez naszych bandziorków no i skorzystali z telefonów w Polsce. Jaki z tego wniosek nie gadać byle czego przez telefon w Polsce.
~Ikea2011-10-08 17:09
To frajerzy!
W Polsce obowiazuja inne metody!
Bardzo proste i bezpieczne!
Na przyklad taka:
Zakladasz bank z kapitalem 5000pln!
Rejestrujesz go pod budzacym zaufanie szyldem, na przyklad: PODKARPACKI BANK WSPARCIA GOSPODARCZEGO!
Bierzesz pozyczke w innym banku!
Czekasz cierpliwie az frajerzy ulokuja w twoim banku odpowiednie kwoty, a jak je uzbierasz - kupujesz trzy dzialki budowlane w Krakowie!
Dwie przepisujesz na dopiero co zmarla tesciowa, po ktorej dziedziczy twoja zona, a jedna na brata!
Bierzesz rozwod!
Za pozyczke z tego innego banku kupujesz synowi merca i corce mieszkanie w Warszawie!
Oglaszasz niewyplacalnosc z uwagi na niewydolnosc umyslowa prezesa banku, ktorym byles sam!
Przedstawiasz w sadzie wariackie papiery!
A rząd zaraz ci wpłaca brakujące pieniądze, żebyś nie zbankrutował, bo przepadną oszczędności zwykłych ludzi i udzielona ci pozyczka bankowa.
"Panstwo polskie" pokrywa straty klientow i banku!
Jedyna twoja strata to 5000 pln i koszty rozwodu i innych akltow notarialnych!
Ale ogolnie wychodzisz na swoje!
Jest tylko jeden drobny warunek: MUSISZ DOBRZE ZNAC KROLICZKA!
~Gutmani2011-10-08 16:47
To po prostu bylo sprawdzanie w praktyce teoretycznych rozważań Tuska na zadany mu ostatnio filozoficzny problem: "JAK ŻYĆ, PANIE PREMIERZE?".
Dlatego nie nalezy sie dziwic, ze to byli "przedsiębiorczy"
Polacy, ktorzy postanowili żyć co najmniej tak dobrze jak Tusk i podjęli
w ramach programu Palikota "przyjazne panstwo i jego wkoorvvieni obywatele" jedyny mozliwy do prowadzenia w Polsce typ dzialalnosci gospodarczej!!!
Może po prostu ich błąd polegał na tym, że powinni się byli zarejestrowac w innym "raju podatkowym" i wpacic wadium do innej kasy!
Skoro Palikot dobrze wyszedł na prowadzonych przez siebie typach dzialalnosci gospodarczej - to jest doprawdy dziwne i okrutne zjawisko, ze policja represjonuje tych dwoch jego kolegow-byznesmanow.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!