Tragedia rozegrała się w październiku w jednej z miejscowości powiatu żarskiego. Po pierwszych oględzinach przyjęto, że kobieta mogła umrzeć z przyczyn naturalnych, jednak prokurator nie wykluczył, że mogły do tego przyczynić się osoby trzecie i zarządził sekcję zwłok. Wykazała ona, że 51-latka została uduszona.

Podejrzenia padły na syna denatki, który z nią mieszkał. Według prokuratury mężczyzna udusił matkę kołdrą, kiedy leżała na tapczanie.