IKEA podejrzana o zatrucie rzeki. Jest śledztwo
Prokuratura Rejonowa w Bielsku Podlaskim podjęła decyzję, że zostanie wszczęte śledztwo dotyczące zatrucia rzeki Białej. W piątek trafiło do niej zawiadomienie Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Za zatrucie ma odpowiadać fabryka IKEA w Koszkach.
- Co znaleźli w domach Olewników? "To mogą być ważne dowody"
- Czarnecki bije w TVN24. "To są podwójne standardy dziennikarstwa"
- Olewnik instruował swoich porywaczy! Nowy dowód w sprawie
- Jarosław Kaczyński wypełni pustkę po ukochanym kocie
- E-dowody po raz kolejny w zawieszeniu
- Ekonomista o expose: Jeśli to się uda, to będzie...
- Bp Pieronek wysłuchał expose i ostrzega
- To w Polsce pracuje największy truciciel Europy
- Gigant z meblami Ikei już otwarty
- IKEA wycofuje popularne krzesełka. Troje dzieci z obrażeniami
-
Marsz równości w Poznaniu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W poniedziałek zostanie formalnie wszczęte postępowanie przygotowawcze - poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej w Bielsku Podlaskim (Podlaskie) Krzysztof Zwoliński.
W zawiadomieniu WIOŚ mowa jest o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko środowisku przez spółkę Swedspan (należącą do grupy IKEA - PAP), która jest właścicielem fabryki w Koszkach.
Kwalifikacja prawna dotyczy artykułu z Kodeksu karnego, który mówi o zanieczyszczeniu wody, powietrza lub ziemi "w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób lub spowodować zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach".
Jak dodał prokurator, wśród dołączonych do zawiadomienia dokumentów są m.in. kopie sprawozdań badań laboratoryjnych przeprowadzonych przez WIOŚ.
Rzeki Biała została zanieczyszczona na początku listopada. Wobec tego, że badania WIOŚ wykazały, iż przyczyną są chemikalia, które dostały się do wody z fabryki w Koszkach, wstrzymano rozruch technologiczny zakładu. W ubiegłym tygodniu warunkowo go wznowiono, za zgodą Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Białymstoku.
Szefowa WIOŚ w Białymstoku Grażyna Żyła-Pietkiewicz powiedziała w piątek PAP, że trwają ustalenia z przedstawicielami zakładu co do możliwości uruchomienia produkcji. Firma stara się o zgodę na użytkowanie fabryki, zbiera stosowne opinie a jedną z nich jest opinia inspektoratu. Jak zaznaczyła Żyła-Pietkiewicz, fabryka w Koszkach stosuje się do wszelkich zaleceń inspektorów.
Według ustaleń WIOŚ, chemikalia przedostały się do rzeki przez kanał odprowadzający. Wskutek zatrucia w rzece Białej znaleziono ok. 50 kg śniętych ryb i żab. W ściekach oprócz chemikaliów były także drewniane wióry. Śnięte ryby znaleziono też w pobliskich stawach hodowlanych.
Spółka Swedspan, powołując się na własne badania, zaprzeczyła jednak, że to fabryka w Koszkach przyczyniła się do zatrucia rzeki. W komunikacie przesłanym PAP spółka napisała, że "jest przekonana, że potencjalnie szkodliwa zmiana składu chemicznego wody w rzece nie została spowodowana przez rozruch technologiczny zakładu Swedspan".
Inspektorat w zawiadomieniu do prokuratury pisze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa spowodowania nieumyślnego zagrożenia dla środowiska oraz zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt.
Rozruch technologiczny w fabryce ultracienkich płyt wiórowych w Koszkach w gminie Orla trwa od połowy czerwca 2011 r. W ocenie Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych była to największa w 2010 roku inwestycja zagraniczna w Polsce. Jej wartość wynosi 140 mln euro (ok. 627,2 mln zł), z czego z unijnego Programu Innowacyjna Gospodarka pochodzi 145,7 mln zł. Docelowo - do połowy 2012 roku - ma tu pracować 250 osób.
Źródło: PAP


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!