Masowe zatrucie ulatniającym się czadem
Jedenaście osób, wśród nich czworo dzieci, trafiło w czwartek wieczorem do szpitala, wskutek ulatniania się czadu w jednym z bloków w Siemianowicach Śląskich - poinformowała rzeczniczka śląskiej straży pożarnej Aneta Gołębiowska.
- Dramat na urodzinach. 18 osób trafiło do szpitala
- Tragiczny pożar kamienicy w centrum miasta
- 13-latka śmiertelnie zatruła się czadem
- Tragiczny wypadek na Mazowszu
- Tragedia w Warszawie. Czad zabił dwie osoby
- Rodzina podtruła się czadem. Cud, że żyją
- Uczniowie nazwali Kaczyńskiego "mężem stanu". Teraz mają problemy
- Władze wykurzą "Krytykę Polityczną". Nie przedłużą umowy
- Dziewięć osób trafiło do szpitala po nocnym pożarze
- Sześć osób zginęło w pożarze w domu starców
- Zemsta dzika. 6 osób w szpitalu
- Chcieli się ogrzać, zatruli się spalinami
- Wigilijna makabra na Górnym Śląsku. Ne żyją dwie osoby
- Zabójczy czad. Nie żyje 22-letnia kobieta
- Czad zabił w Cieszynie dwie osoby
- Czad znów zabija. Dwie ofiary tlenku węgla
- Wyciek trującego gazu. Zawiniły niskie temperatury
- Dziesięć osób w szpitalu. Zatruli się tlenkiem węgla
- Nowość: senior.dziennik.pl >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-23

temp. min -9°C max. 10°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według Gołębiowskiej, nikomu nic poważnego się nie stało. Mieszkańcy jednej z klatek schodowych bloku przy ul. Niepodległości mieli objawy podtrucia tlenkiem węgla. Strażacy stwierdzili obecność tego gazu we wszystkich mieszkaniach w klatce - podejrzewają więc, że przyczyna tkwi w instalacji wentylacyjnej lub kominowej.
"To budynek w tzw. nowym budownictwie - bez pieców węglowych, a z piecykami gazowymi. Na miejsce wezwano już kominiarzy i gazowników, którzy będą sprawdzać prawidłowość pracy instalacji" - powiedziała Gołębiowska. Jak zaznaczyła, wypadek w Siemianowicach Śląskich to przykład, że zagrożenia związane z czadem mogą dotyczyć nie tylko pojedynczych pomieszczeń, ale też całych budynków lub dużych ich części.
W ub. roku w całej Polsce z powodu śmiertelnych zatruć czadem zginęło 181 osób. W tym roku do połowy października strażacy odnotowali prawie 122 śmiertelnych ofiar czadu. Blisko 1,5 tys. osób uległo podtruciu tym gazem. Aby informować o zagrożeniach wywołanych tlenkiem węgla, resort spraw wewnętrznych i Państwowa Straż Pożarna od listopada współprowadzą kampanię "Nie dla czadu".
Kampania, wykorzystująca m.in. radio (audycje w programie I Polskiego Radia) i internet, potrwa do marca przyszłego roku, czyli przez okres grzewczy, w którym najczęściej dochodzi do zatruć czadem i pożarów.
Tlenek węgla, czyli czad, jest silnie trujący, bezbarwny i bezwonny. Powstaje w wyniku niezupełnego spalania wszelkich paliw - gazu, paliw płynnych i stałych - spowodowanego brakiem odpowiedniej ilości tlenu, niezbędnej do zupełnego spalania. Objawy zatrucia czadem to: ból i zawroty głowy, duszność, trudności z oddychaniem, senność, nudności.
Prawo budowlane zobowiązuje zarządców oraz właścicieli obiektów budowlanych, w tym budynków mieszkalnych wielorodzinnych oraz jednorodzinnych, do przeprowadzania kontroli przewodów kominowych co najmniej raz w roku. Zgodnie z rozporządzeniem MSWiA, w budynkach opalanych węglem lub drewnem należy czyścić przewody dymowe cztery razy w roku, a w opalanych paliwem ciekłym i gazowym - przewody spalinowe dwa razy w roku.
Strażacy zachęcają, by na własną rękę instalować w mieszkaniach czujniki tlenku węgla, a także czujki pożarowe alarmujące o pojawieniu się dymu. Koszt takiego urządzenia to kilkadziesiąt złotych.
Źródło: PAP



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!