Policja dopadła sprawcę fałszywego alarmu we wrocławskim szpitalu
Policjanci szybko namierzyli człowieka, który spowodował ewakuację 350 pacjentów wrocławskiego szpitala. Mężczyzna ten już wcześniej urządzał fałszywe alarmy, informując o bombie. Grozi mu 12 lat więzienia
- Karetki wywoziły w nocy pacjentów. Był telefon o bombie
- O krok od tragedii. Bomba gazowa w toalecie
- Eksplozje w stolicy Iraku. Wielu zabitych, dziesiątki rannych
- Prawie 200 ofiar islamistów. Policja powstrzymała nowy atak
- Znaleźli dziewczynę Breivika. "Był męskim szowinistą"
- "Bum dla Kaczora". Emeryt usłyszał wyrok
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak poinformował PAP w niedzielę Wojciech Wybraniec z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu mężczyzna został zatrzymany niemal w 24 godziny od momentu wykonania telefonu, w którym poinformował o podłożeniu bomby w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Sprawca co prawda dzwonił z budki telefonicznej na ulicy, ale - jak mówił policjant - pozostawił wiele śladów, które pozwoliły na jego szybką identyfikację.
Policja zatrzymała w niedzielę 27-letniego sprawcę fałszywego alarmu bombowego we wrocławskim szpitalu. Mężczyzna był już notowany za tego typu przestępstwa. W nocy z powodu alarmu ewakuowano 350 pacjentów; większość wróciła już do szpitala."Policjanci po otrzymaniu informacji o podłożeniu bomby w szpitalu byli przy tej konkretnej budce w kilka minut po sprawcy, a więc nikt nie zdążył z niej skorzystać i zatrzeć śladów sprawcy" - tłumaczył Wybraniec. Obecnie trwa przesłuchanie mężczyzny. Za tego typu przestępstwo, czyli narażenie ludzi na utratę zdrowia lub życia, grozi mu do 12 lat więzienia.
Prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu w rozmowie z PAP powiedział, że szpital, w którym z soboty na niedzielę doszło dwukrotnie do ewakuacji pacjentów pracuje już normalnie, a pacjenci ewakuowani do innych szpitali wracają do placówki. "Wszyscy pacjenci ewakuowani do innych wrocławskich szpitali autobusami, karetkami już do nas wrócili i leżą na właściwych oddziałach. Natomiast wciąż wracają pacjenci, którzy z powodu ewakuacji zostali zabrani przez rodziny do domu" - mówił dyrektor. Takich pacjentów jest dwunastu i mogą wrócić do szpitala nawet w poniedziałek.
Do pierwszej ewakuacji ok. 100 pacjentów doszło w sobotę przed 18.00, po telefonie ok. 16.00. Druga ewakuacja miała miejsce koło północy. Wtedy ewakuowano dodatkowo 250 osób. Ostatecznie pirotechnicy nie znaleźli żadnego ładunku ani za pierwszym, ani za drugim razem.
Źródło: PAP

























~Stif2012-01-30 06:41
Jeżeli facet był już notowany za "tego typu przestępstwa"...to jak zawsze twierdzę...prawo karne w Polsce tworzy BANDA PRAWNICZYCH DURNI... Widać, że pomyleniec tak bardzo boi się kary...że olewa ją ciepłym moczem... Jeżeli prawnicze oszołomy nadal będą..."OPIEKOWAĆ" się bandziorami, to będzie ...jeszcze GORZEJ... Policja łapie...a WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI...WYPUSZCZA.
~1112012-01-30 01:25
Tego łobuza powinni zapuszkować na dwadzieścia lat.
~an2012-01-29 22:09
Był już wcześniej karany. To znaczy co, dostał upomnienie z wpisaniem do akt ?
~WINNETOU2012-01-29 22:03
re marek;DLACZEGO AKURAT WIEJSKI GLUPEK ? TO W MIASTACH GLUPKOW NIE MA DEBILU?
~emik2012-01-29 21:56
Dla takich powinny byc obozy pracy, by mogli tam odpracowac za wyrzadzone szkody.
~marek zol.2012-01-29 21:35
typowy wiejski glupek, wolski prostak. mam nadzieje ze doloza m10 dla przykladu!
~kacper2012-01-29 21:19
powinien dostać najwyższy wymiar kary i zapłacić za akcję ewakuacyjną
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!