Poniedziałkowy termin sekcji w zakładzie medycyny sądowej zapowiedział w sobotę współprowadzący śledztwo w tej sprawie prokurator Mariusz Łączny. Były jednak wątpliwości, czy leżące wcześniej półtora tygodnia na mrozie ciało małej Magdy będzie nadawało się do czynności medycznych.

Mogę potwierdzić, że sekcja jest zaplanowana na poniedziałek, prawdopodobnie w godzinach południowych. Według informacji lekarzy, przeprowadzenie sekcji w tym terminie powinno być możliwe - powiedziała w niedzielę PAP rzeczniczka katowickiej prokuratury okręgowej, prok. Marta Zawada-Dybek.

Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie w poniedziałek.

Prokuratura nie ujawnia, do którego aresztu trafiła matka małej Magdy, podejrzana o nieumyślne spowodowanie jej śmierci. W sobotę, na wniosek śledczych, sąd aresztował kobietę na dwa miesiące. Oprócz obawy matactwa, jedną z przesłanek było też zapobieżenie ewentualnej ucieczce Katarzyny W.

We wniosku do sądu o zastosowanie wobec podejrzanej tymczasowego aresztu prokuratura wskazywała również na obawę ucieczki. Taką obawę uzasadniają - w naszym przekonaniu - zarówno okoliczności zdarzenia, jak i zachowanie kobiety po zdarzeniu - wyjaśniła rzeczniczka.

Prokuratorzy wskazują, że wersja matki, która stała się podstawą sformułowania wobec niej zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka, to tylko jedna z branych pod uwagę wersji. Zarzuty mogą być zmienione, jeżeli np. sekcja zwłok wykaże inny charakter obrażeń dziecka niż ten wynikający z wyjaśnień matki.

Półroczna Magda zaginęła 24 stycznia. Matka utrzymywała, że dziecko uprowadzono z wózka, gdy straciła przytomność na ulicy. Półtora tygodnia później przyznała, że dziecko zmarło na skutek nieszczęśliwego wypadku, a jego ciało ukryła. W piątek wieczorem wskazała policjantom miejsce pozostawienia zwłok dziewczynki. W sobotę usłyszała zarzuty i została aresztowana.