Gowin o Rutkowskim: Nie akceptuję jego metod
Minister sprawiedliwości zabrał głos w głośnej sprawie tragicznej śmierci małej Magdy z Sosnowca i działań Krzysztofa Rutkowskiego. Jarosław Gowin przyznał, że nie akceptuje metod, jakimi posługuje się detektyw Rutkowski.
- Obrońca złożył wniosek o uchylenie aresztu Katarzyny W.
- Prokuratura zbiera materiały o Rutkowskim. Będzie śledztwo?
- Rutkowski oskarża: Politycy i policjanci tańczą na grobie dziecka
- Policja pozywa Rutkowskiego. Oto, co mu zarzuca
- Byli szefowie MSW: Policja zrobiła Rutkowskiemu prezent
- Matka spaliła niemowlę w piecu? Był brzuch, dziecka nie ma
- Matka małej Magdy wyjdzie na wolność? Prokuratura zdecyduje
- Śledczy mają już wyniki sekcji zwłok małej Magdy
- Rutkowski bije policję. Najnowszy sondaż
- Gowin u Olejnik: Działania Rutkowskiego są odrażające
- Biskup Kaszak apeluje w sprawie małej Magdy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Proszony o odniesienie się do działań Krzysztofa Rutkowskiego w sprawie Magdy z Sosnowca minister sprawiedliwości, który uczestniczył w Warszawie w obchodach święta Służby Więziennej, nie chciał oceniać zaangażowania Rutkowskiego w tę konkretną sprawę. Mogę powiedzieć tylko tyle, że nie akceptuję takich metod, jakimi on się posługuje - podkreślił.
Zarazem Gowin przyznał, że policja nie może się posługiwać takimi metodami, jakimi posługują się prywatni detektywi czy ci, którzy uzurpują sobie prawo do takiej roli. Moim zdaniem policja doszłaby w krótkim czasie do takich samych ustaleń i nie trzeba było wystawiać na oczy opinii publicznej tragedii matki tej dziewczynki - dodał minister.
Magda zaginęła 24 stycznia br. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. W sprawę zaangażował się Rutkowski. To on w miniony czwartek nagrał swoją rozmowę z kobietą, podczas której powiedziała mu, że dziecko zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. W piątek wieczorem - już policjantom - Katarzyna W. pokazała miejsce ukrycia zwłok. Prokuratura przedstawiła jej zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.
Ze śledztwa do odrębnego postępowania wyłączono wątek udziału Rutkowskiego w poszukiwaniach małej Magdy. Prokuratorzy z Katowic uznali, że sprawę trzeba przekazać do innej jednostki, by pod ich adresem nie padły zarzuty braku bezstronności.
Pierwszy wątek gliwickiego postępowania dotyczy art. 245 Kodeksu karnego, czyli użycia przemocy lub groźby bezprawnej w celu wywarcia wpływu na świadka, kolejny - niepowiadomienia organu prowadzącego postępowanie karne o zawarciu umowy związanej z tym postępowaniem. Trzeci dotyczy świadczenia usług detektywistycznych i wykonywania czynności zastrzeżonych dla organów i instytucji państwa.
Rutkowski stanowczo twierdzi, że jego firma poinformowała policję, że angażuje się w sprawę małej Magdy. Prokuratura wysłała pismo do Komendy Policji w Sosnowcu, by to zweryfikować. Prokuratura chce też mieć oficjalne potwierdzenie podawanych już w mediach informacji, że spółka, w której Rutkowski jest udziałowcem, ma koncesję na usługi detektywistyczne. Sam Rutkowski nie ma licencji detektywa. Cofnął mu ją w czerwcu 2009 roku ówczesny komendant wojewódzki policji w Łodzi.
Rutkowski wielokrotnie powtarzał, że w sprawie Magdy nie ma sobie nic do zarzucenia. Skrytykował przedstawicieli policji, w tym komendanta głównego, za - jego zdaniem kłamliwe - informacje udzielanie mediom i sposób prowadzenia śledztwa. Komenda Główna Policji zapowiedziała, że wystąpi do sądu z pozwem w związku ze słowami Rutkowskiego.
Źródło: PAP


























~Obywatel KC2012-02-09 07:41
A ja nie akceptuje metod pracy rządu i braku jej pozytywnych efektów. Nie akceptuje że władza obsadza stanowiska w rządzie i urzędach osobami NIEKOMPETENTNYMI!!! (np.Gowin, Graś, Nowak, Mucha, Kopacz, Pitera itd!!!)
~22012-02-09 07:11
Gowin jako marionetka rządu? w obronie Policji. ON w ogóle nie powinien sie wypowiadać w tym temacie.
~julka2012-02-09 06:36
Jasne p.Gowin co innego gdyby w akcji brał udział o.Mateusz
~NIE dla ZOMO!2012-02-09 01:17
Ja też nie akceptuje metod ZOMO!
~Konrad Wallenrod2012-02-09 00:24
Czyje interesy reprezentuje J.Gowin,proste Opus Dei.Wiadomo ze nie majac edukacji jako prawnik zostanie w krotce odstrzelony i o to komus chodzilo.Zabieg bezbolowy bez znieczulenia.
~Konrad Wallenrod2012-02-09 00:19
K.Rutkowski mial prawo jak kazdy obywatel ktory zostal zaangazowany przez rodzine do pomocy w odszukaniu zaginionego dziecka.Wyszla prawda no to zaoszczedzilo wielu bolu ludziom,oraz wydatkow na glupkowate posuniecia nieudolnej policji .Czyn do ktorego posunela sie matka czy to swiadomy czy nie nalezalo publicznie ujawnic ku przestrodze innym kobietom.Oszustwa,nie nalezy zamiatac pod dywan.Musi byc kara i nagroda.Tak czy owak co sie stanie w tej rodzinie winnym nie jest K.Rutkowski.Najprawodopodobnie juz mamy ten zwiazek mlodych ludzi rozlozony.Matka dziecka musial byc pod presja rodziny meza,a malzenstwo to bylo oparte o wpadke,czyli przypadek ,kiedy mlodzi ludzie zrobili sobie przypadkowy seks relaks.Bojazn kobiety po wypadku z dzieckiem o tym swiadczy ,ona bala sie meza i jego rodziny,ktora majac na uwadze z jakiej rodziny ona sie wywodzila napewno mieli do niej pewna rezerwe zaufania.To w Polsce jest zjawiskiem nagminnym najpierw seks a pozniej wymuszone malzenstwo.Zwiazek ludzi powinien byc oparty na czyms innym,na milosci ,przyjazni i wierze w Boga i zaufaniu sobie.K.Rutkowski zrobil to co mial zrobic kazdy czlowiek ,obywatel polski ktorego poprosila rodzina o pomoc.Nie robcie z tego czlowieka przestepcy,kompromitacja systemu ,ryba psuje sie od glowy.
~Pan Pikuś2012-02-08 23:51
To absolutna rewelacja. Minister Sprawiedliwości europejskiego kraju szczerze przyznaje, że nie akceptuje metod jakiegoś spapranego gangstera
~rokris2012-02-08 23:15
Ciekawe jak łatwo media i nie-detektyw potrafią niszczyć życie rodziny.
Nikt się nie zastanawia nad przyszłością małżeństwa, które straciło dziecko.
Liczy się tylko oglądalność a nie los ludzi!
~wolf20162012-02-08 21:37
Panie Gowin jaja sobie Pan robi Nie metody a wynik jest ważny...
~annastasia2012-02-08 20:57
Policja tak krytykuje Rutkowskiego.Jak chcecie się dowiedzieć co potrafią policjanci
to czytajcie. Prawdziwe fakty z mojego żywota.
Ja Wam opowiem. Co potrafi policja. Przed wielu laty samochód z pewnej firmy dolnośląskiej jechał służbowo nad morze do jednego z polskich portowych miast wioząc elementy wyprodukowane dla jednej z firm. Jechał kierowca oraz dwóch kierowników działów, z których jednym byłam ja. Jako krótkofalowiec amator jadąc w ciekawą i dosyć daleką trasę zabrałam radiostację amatorską i anteny. Przez całą drogę rozmawiałam z krótkofalowcami z Polski i innych państw europejskich. Zajechaliśmy na miejsce późno w nocy. Zaparkowaliśmy samochód w oświetlonej zatoczce i udaliśmy się do szwagra kierowcy, który mieszkał w tym mieście z żoną sprawdzić czy nas przenocuje. Okazało się, że z noclegiem nie będzie problemu. Z kierowcą i jednym z kolegów kierowników wyszłam na dwór do samochodu, zabezpieczyć lepiej samochód oraz zabrać moją radiostację i anteny. Była późna noc, godz. ok. 02.15. Gdy wsiedliśmy do samochodu, kierowca włączył tylko oświetlenie a samochodu nie uruchamiał bo nie było takiej potrzeby a tu nagle zajechał nam z przodu drogę taki bus policyjny i wysiedli z niego policjanci. Śmieliśmy się bo policjanci ledwie mogli ustać na nogach tak byli p i j a n i. Ale pistolety oraz pały mieli ... i wkrótce przestało nam być do śmiechu bo krzycząc kazali nam wysiadać. Krzyczeli, że samochód nasz kradziony, towar kradziony, kierowca nietrzeźwy. Pobiegłam więc do domu, szwagra kierowcy po drugiego kolegę kierownika i dokumenty, tj. faktury, dokumenty przewozowe na przewożone elementy, polecenie wyjazdu służbowego i nasze delegacje służbowe podpisane przez dyrektora naszej firmy etc. Okazaliśmy te dokumenty ale zawiani policjanci nas nie słuchali. Wezwali przez radio pomoc drogową, jak sie potem okazało prowadzoną przez kogoś z rodziny jednego z nich, i powiedzieli, że samochód i towar kradzione to zabierają. Kierowcy kazali dmuchać a że nic nie wykazało to dali mu spokój. Kierowca odmówił wydania kluczyków to pomoc drogowa wzięła samochód na lawetę i pojechała w siną dal a my dyskutowaliśmy wkurzeni z policjantami.Trzeba tu wyjaśnić, że za nami zszedł na dwór, do samochodu ten szwagier kierowcy z żoną a On był niewidomy, ciężko chory na padaczkę, po udarze mózgu i coś tam jeszcze ... a że nic nie widział a tylko słyszał dyskusje i wrzaski policjantów to najwięcej z nas się wkurzył i zaczął policjantów głośno besztać. Policjanci nie wiedzieli, że jest chory i niewidomy i w pewnej chwili tak się wkurzyli, że złapali go w kilku, wrzucili, z tyłu do wnętrza "suki", usłyszeliśmy mocne pałowanie, wrzaski bitego niepełnosprawnego, ciężko chorego kaleki, chodzącego o lasce i policyjna suka odjechała z piskiem opon zostawiwszy nas z rozdziawionymi ze zdumienia gębami. Cóż było robić, wraz z żoną tego poszkodowanego i zabranego delikwenta poszliśmy do domu. Ja z jednym z kolegów poszliśmy na najbliższy komisariat policji. Na miejscu zastaliśmy libację alkoholową. Jeden z trzeźwiejszych zapytany przez nas wyjaśnił, że ten niewidomy nasz gospodarz jako pijany pewnikiem będzie odstawiony na Izbę wytrzeźwień, to jak go wypuszczą sam się znajdzie, teraz noc i wszyscy pijani to mamy przyjść jutro ok. 9.00 rano to dostaniemy karteczkę z Policji, druk na uiszczenie opłaty na k-to, pokażemy że wpłaciliśmy i wtedy po samochód powinniśmy z dokumentami zgłosić się na parking strzeżony przy pomocy drogowej, podał nam adres i prosił aby jego kolegom nic nie mówić. Wróciwszy do domu szwagrostwa kierowcy razem z kolegami, wydzwaniałam do Komendy Wojewódzkiej Policji, dodzwoniłam się po kilku godzinach, odebrała dyżurny oficer kobieta, która powiedziała, że wszystko sprawdzi i za godzinę mam dzwonić. Gdy zadzwoniłam powiedziała, że nasz pijany kierowca, za jazde po pijanemu, kradzionym samochodem z kradzionym towarem został zatrzymany do wyjaśnienia a na moje pretensje, że to nie kierowca tylko chory, niewidomy, niepijący alkoholu kaleka, odłożyła słuchawkę. Później dodzwoniłam sie do asystenta wojewody i on obiecał pomóc. Rano poszliśmy na komisariat gdzie otrzymaliśmy druk na wpłatę na konto, zapłaciliśmy należność za parking i pomoc drogową i okazując karteczkę z policji odebraliśmy samochód z towarem, z parkingu. Była Sobota. ok. godz. 14.00 w Sobote, policja cichcem, nieoznakowanym samochodem podwiozła naszego niewidomego gospodarza pod dom. Widocznie był to skutek pomocy asystenta wojewody. Delikwent opowiedział nam, że pijani policjanci wozili go do rana od meliny do meliny gdzie pili alkohol a jak miał pretensje to bili pałami, potem rano po sklepach, potem odstawili go do Izby Wytrzeźwień i pojechali. Na Izbie zmiarkowano, ze jest trzeźwy i niewidomy. Później samochodem odwieźli go do domu wysadząjąc pod jego blokiem. Zamierzałam wytoczyć proces policjantom ale oni skutecznie postraszyli tego poszkodowanego niewidomego kalekę i jego żonę nachodząc ich w domu i oni prosili mnie abym nie robiła rabanu bo ja mieszkam daleko a wszystko się na nich skrupi i ci policjanci nie dadzą im żyć.
Tak, że różnie może być ... są ludzie ... ludziska, pijaczyny i bandziory też ... nawet w policyjnych mundurach mnie już nic nie zaskoczy ... kto wie czy i rodziny Madzi nie będą straszyć choćby po to aby sfingować jakie haki na Rutkowskiego.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!