Sprawa Madzi z Sosnowca została już wyjaśniona, jednak dla Krzysztofa Rutkowskiego, to jeszcze nie koniec. Zdaniem detektywa, teraz przyszedł czas na pomoc rodzicom zmarłego dziecka. Jak twierdzi, aby młodzi mogli zacząć prowadzić normalne życie, muszą wyjechać i cały dramat pozostawić za sobą.

Detektyw wierzy w wersję Katarzyny. Ja uważam, że Katarzyna W. nie zabiła swojego dziecka, to był nieszczęśliwy wypadek. Jestem co do tego przekonany - podkreślił Rutkowski w TNV24. Obiecałem, że ich nie zostawię samym sobie i słowa dotrzymam - słowa byłego posła Samoobrony cytuje też "Super Express".

Według tabloidu, Rutkowski, poczynił już pewne kroki, by Bartłomiej i Katarzyna zmienili środowisko: Pomogę im znaleźć nowe otoczenie w Polsce albo na świecie, pomogę w znalezieniu pracy. Myślę, że oni sami chcą spokoju i nowego startu. Znajdą to dzięki mnie daleko od Sosnowca.

Rutkowski czeka na happy end tragicznej historii z Sosnowca. Jak mówi, finisz nastąpi wtedy kiedy dostanę list czy telefon od Kasi z zaproszeniem do odwiedzenia ich w nowym miejscu. Kiedy Kasia będzie mogła ze mną bez udręki i strachu zwyczajnie porozmawiać.