"Ppłk Kaczyński nie jest nieobiektywnym biegłym"
Nie można mówić o braku obiektywizmu biegłego ppłk. Jarosława Kaczyńskiego, a jego opinia w śledztwie smoleńskim ma charakter wspomagający, a nie przesądzający o winie gen. Pawła Bielawnego - uznała Prokuratura Apelacyjna w Warszawie.
- Działania BOR w Smoleńsku. 20 biegłych nie chciało pisać raportu
- Seremet sprawdza ppłk. Kaczyńskiego. BOR chce podważyć jego opinię
- Ppłk Kaczyński szykuje pozew dla Leszka Millera
- Matka Gosiewskiego wygrała z Tuskiem w sądzie
- Wdowa po Szmajdzińskim atakuje Tuska i broni Macierewicza
- Dorn i Ziobro zdradzają plany Solidarnej Polski
- Były wiceszef BOR z zarzutami doradcą Jerzego Millera
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PA przygotowała opinię na zlecenie prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta, po publikacjach kwestionujących obiektywizm jednego z dwóch biegłych, którzy sporządzili opinie w śledztwie dotyczącym organizacji wizyt w Katyniu premiera i prezydenta Lecha Kaczyńskiego w kwietniu 2010 r.
Jednym z biegłych był właśnie b. funkcjonariusz BOR ppłk Kaczyński. Opinie obu biegłych były dla Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga jedną z podstaw zarzutów wobec wiceszefa BOR gen. Bielawnego (odwołanego po postawieniu zarzutów).
Rzecznik Seremeta Mateusz Martyniuk powiedział we wtorek PAP, że według PA Kaczyński nie pozostaje w sformalizowanym sporze z BOR. Odnosząc się do zarzutów mediów o sporze Kaczyńskiego z BOR w kwestii ekwiwalentu mieszkaniowego, PA uznała, że nie jest to spór sformalizowany. To szerszy i systemowy problem, który dotyczy kilkuset funkcjonariuszy BOR, a Kaczyński po skierowaniu kilku pism o wypłatę ekwiwalentu odstąpił od dochodzenia roszczeń na drodze sądowej - podał Martyniuk. Zdaniem PA przesądza to, że nie można mówić o braku obiektywizmu.
Opinia PA zwraca też uwagę na fakt, że Kaczyńskiego zwolnił z BOR w 2006 r. szef MSWiA Ludwik Dorn, co nastąpiło przed objęciem kierowniczych funkcji w BOR przez Bielawnego i Mariana Janickiego.
Wnioski opinii wydanej przez biegłych nie mają charakteru przesądzającego o winie, a jedynie wspomagający - dodał Martyniuk. Podkreślił, że wobec drugiego biegłego nie było wątpliwości, a obaj wzajemnie popierają swe tezy. Podał, że wcześniej 20 osób odmówiło podjęcia się roli biegłych w tej sprawie.
Prokurator generalny przyjął ocenę PA do wiadomości - podkreślił rzecznik Seremeta. Dodał, że to kończy sprawę.
9 lutego praska prokuratura przedstawiła Bielawnemu dwa zarzuty dot. organizacji wizyt premiera i prezydenta w Katyniu w kwietniu 2010 r. Pierwszy dotyczył niedopełnienia obowiązków, drugi poświadczenia nieprawdy w dokumentacji. Bielawny w związku z zarzutami został odwołany ze stanowiska zastępcy szefa BOR i zawieszony w czynnościach służbowych.
W sporządzonej w tej sprawie opnii biegli wskazali na szereg nieprawidłowości; m.in. sposób organizacji i realizacji działań ochronnych, podejmowanych przez funkcjonariuszy BOR, był niezgodny z zasadami i pragmatyką, obowiązującymi wówczas w Biurze - uznali biegli.
Po ujawnieniu tych wniosków pojawiły się głosy, iż jeden z ekspertów przygotowujących opinię - ppłk Kaczyński - pozostaje w konflikcie prawnym ze swoim dawnym pracodawcą.
Praska prokuratura zapewniała, że nie stwierdzono, aby istniał spór prawny pomiędzy biegłym a BOR, a śledczy dołożyli wszelkich starań celem oceny bezstronności obu biegłych.
Źródło: PAP


























~de facto2012-02-21 15:13
Plk KACZYNSKI MOWI PRAWDE, ktora jest dla POmatostwa NIEWYGODNA
~baca2012-02-21 14:33
jak to nie nijaki miler ten od pożyczek moskiewskich stwierdził, że tak to juz nie obowiązuje prawda moskiewska.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!