Jak poinformował PAP w piątek Krzysztof Gielsa, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu, nie ma pewności czy pod gruzami znajdują się ludzie, ale gruzowisko trzeba przeszukać. Teren do przeszukania jest duży, bo hala miała trzy kondygnacje, a gruzowisko jest wielkości 20 na 10 m - powiedział.

Na miejscu pracują cztery zastępy straży pożarnej, ale do pomocy jadą strażacy z innych miast. Do tego sprowadzamy psy, które przeszukają gruzowisko - dodał rzecznik.