Zatrzymany przez policjantów z Przemyśla mężczyzna został złapany po tym, jak ukradł pieniądze i telefon komórkowy. Gdy trafił na komisariat, funkcjonariusze zbadali go na obecność alkoholu w organizmie. Jakie było ich zdziwienie, gdy wydruk z alkomatu pokazał najwyższy możliwy wynik - osiem promili.

Policjanci nie byli pewni, czy to faktyczny wynik, czy też może z urządzeniem jest coś nie tak. Po kilkunastu minutach powtórzyli badanie - alkomat pokazał ponad siedem promili. 

Pijany 38-latek trafił do Miejskiego Ośrodka Zapobiegania Uzależnieniom. Na wytrzeźwienie potrzebował 27 godzin. Po tym czasie usłyszał zarzut kradzieży, złożył też wyjaśnienia.

Śmiertelna dawka alkoholu to dla dorosłego człowieka około 4-5 promili.