Mężczyzna był poszukiwany listem gończym i Europejskim Nakazem Aresztowania. Wiedział, że jest ścigany, dlatego często zmieniał kryjówki, zacierając za sobą ślady - poinformowała PAP w sobotę Grażyna Puchalska z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.

Policjanci z wydziału operacji pościgowych Centralnego Biura Śledczego ustalili, że w ostatnim czasie Michał Ch. ukrywał się z żoną w Wielkiej Brytanii. Funkcjonariusze przekazali tę informacje do brytyjskich policjantów, którzy zatrzymali Ch. w miejscu jego zamieszkania - powiedziała Puchalska. Jak dodała, podczas zatrzymania mężczyzna próbował się legitymować fałszywymi dokumentami.

Z informacji zgromadzonych przez CBŚ wynika, że "Chmielu" od 2001 roku działał w grupie Rafała S. pseud. Szkatuła, zatrzymanego w maju 2011 roku pod Warszawą.

Ch. zajmował się wymuszeniami rozbójniczymi, rozbojami, obrotem środkami odurzającymi, czerpaniem korzyści z prostytucji oraz porwaniami dla okupu. Cechowała go bardzo duża sprawność fizyczna, uprawiał sztuki walki - powiedziała Puchalska. Jak wyjaśniła, Ch. zawodowo brał udział w brutalnych walkach w klatkach; to było jego źródłem dochodu.

"Szkatuła" był numerem jeden na policyjnej liście najbardziej poszukiwanych przestępców. Szukano go przez 10 lat; wystawiono za nim osiem listów gończych oraz dwa Europejskie Nakazy Aresztowania. Policja zatrzymała go w połowie maja 2011 r. w Lesznowoli pod Warszawą.

W październiku 2011 r. sąd skazał S. na karę 5,5 roku więzienia za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą "śródmiejsko-wolską". Gang specjalizował się w wymuszeniach, kradzieżach luksusowych samochodów i handlu heroiną. "Szkatuła" dobrowolnie poddał się karze, ale nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Na początku lutego ruszył proces "Szkatuły" oskarżonego o podżeganie do zabójstwa Tomasza S., pseud. Komandos. Zamachu dokonano w 2002 r. w centrum handlowym Klif w Warszawie na oczach około 100 osób.

Zginęło wtedy dwóch gangsterów, trzeci został ranny. "Komandos" uciekł, ale zastrzelono go kilka miesięcy później - w sierpniu 2002 r. Rafał S. nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Za podżeganie do zabójstwa grozi mu kara nawet dożywotniego więzienia.

W marcu prokuratura przedstawiła Rafałowi S. dwa zarzuty dotyczące obrotu narkotykami w 2001 r. Chodzi w sumie o kilogram heroiny.

Według śledczych S. zaczynał od kradzieży samochodów dla gangu Piotra K., pseud. Bandziorek. Później trafił do tzw. grupy mokotowskiej, kierowanej przez Andrzeja H. - "Korka". Dzięki bezwzględności usamodzielnił się, stworzył własny gang, który szybko zaczął przejmować wpływy nie tylko w Warszawie, ale też na Mazowszu. Grupa specjalizowała się w zabójstwach, wymuszeniach haraczy, uprowadzeniach i obrocie narkotykami.