Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się mszą św. w Kościele Redemptorystów na warszawskiej Woli. Mszy przewodniczył biskup drohiczyński Antoni Dydycz.

Podczas kazania bp Dydycz wspominał Gosiewskiego. Nazwał go człowiekiem niesłychanej pracowitości, w swoim zachowaniu pielęgnującym najlepsze tradycje w dziejach Polski.

Tragedia smoleńska ciągle stanowi wielki znak zapytania, który nie powinien dać spokojnie spać wszystkim tym, od których zależy odkrycie i ujawnienie całej prawdy - powiedział biskup.

Po mszy odbyły się uroczystości na Wojskowych Powązkach. W kościele i na cmentarzu zebrali się najbliższa rodzina i przyjaciele oraz politycy PiS z Jarosławem Kaczyńskim.

Kaczyński podczas przemowy na cmentarzu podkreślił, że Gosiewskiego cechowały wulkaniczna energia, siła i wiara w sukces. Przemysława brak Polsce, brak Polsce człowieka, który z tak wielkim zdecydowaniem, łamiąc wszelkie przeszkody, organizował prace nad budową innej, lepszej, sprawiedliwszej Polski - powiedział Kaczyński.

Prezes PiS zaznaczył, że gdyby Gosiewski żył, PiS przez ostatnie dwa lata mógłby osiągnąć dużo więcej. Zapewnił, że partia będzie kontynuować dzieło zmarłego i zawsze o nim pamiętać. Dodał, że w planach PiS Gosiewski miał być marszałkiem Sejmu.

Nie doczekał tego, choć na to zasłużył. Zasłużył na najwyższe stanowiska, był człowiekiem nie tylko wielkiego dzieła, ale także wielkich nadziei na przyszłość. Odszedł dziesięciolecia za wcześnie. Zostanie w pamięci nie tylko ludzi PiS i Solidarności, pozostanie w pamięci Polski - powiedział Kaczyński.

W poniedziałek rano na warszawskich Powązkach Wojskowych została przeprowadzona ekshumacja zwłok Gosiewskiego. We wtorek Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że nie ma wątpliwości dotyczących tożsamości ekshumowanego ciała Gosiewskiego, podobnie jak i ekshumowanych we wtorek na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie szczątków innej ofiary katastrofy smoleńskiej - Janusza Kurtyki.

Przemysław Gosiewski, który zginął w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem, był dwukrotnie szefem klubu PiS, wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego. Niedługo przed śmiercią został wiceprezesem PiS i kierował partyjnym zespołem pracy państwowej.

Gosiewski należał do PiS od 2001 roku. Organizował struktury tego ugrupowania w Świętokrzyskiem; udało mu się tam zbudować najliczniejszą organizację wojewódzką PiS w kraju.

Pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów w rządzie Kaczyńskiego, będąc jednocześnie szefem stałego komitetu Rady Ministrów. Od 8 maja 2007 do 7 września 2007 i od 11 września 2007 do 16 listopada 2007 roku był wicepremierem. Pomiędzy tymi okresami był sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

W latach 1989-1991 pracował w Komisji Krajowej "S" jako kierownik biura ds. kontaktów z regionami. Od 1991 do 1998 był sekretarzem Zarządu głównego PC. W latach 90. był także kierownikiem biura posła PC Adama Glapińskiego, pracował w kierowanej przez Jarosława Kaczyńskiego spółce wydającej pismo "Nowe Państwo", angażował się w działalność Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych oraz Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych.

W latach 1998-2001 zasiadał w sejmiku mazowieckim, a w latach 2000-2001 był doradcą ministra sprawiedliwości Lecha Kaczyńskiego. Od 2001 r. był posłem. Od listopada 2005 do lipca 2006 r. był przewodniczącym klubu parlamentarnego PiS. Po wyborach w 2007 r. znów przewodniczył klubowi PiS. W styczniu 2010 roku zrezygnował z tej funkcji, przyjął funkcję przewodniczącego partyjnego Zespołu Pracy Państwowej i został jednym z wiceprezesów PiS.