Opolski Zakład Przewozów Regionalnych (PR) od środy przejmie obsługę tras kolejowych Strzelce Opolskie - Gliwice, Kędzierzyn-Koźle - Gliwice i Kędzierzyn-Koźle - Racibórz - ogłosiło biuro prasowe marszałka woj. śląskiego.

Według obowiązującego od 9 grudnia rozkładu jazdy trasy te miały obsługiwać Koleje Śląskie. Jednak w poniedziałek i wtorek na liniach Śląsk - Opolszczyzna odwołano ponad 20 pociągów, a pozostałe były opóźnione o nawet kilkadziesiąt minut. W związku z tym władze woj. opolskiego porozumiały się z władzami Śląska, żeby do momentu uporządkowania sytuacji w Kolejach Śląskich w związku z nowym rozkładem jazdy, połączenia ze Strzelec Opolskich i Kędzierzyna-Koźla do Gliwic były obsługiwane przez opolski zakład Przewozów Regionalnych.

W środę najpóźniej do godz. 14 na trzech ustalonych liniach powinny się pojawić pociągi Przewozów Regionalnych - obiecuje Witold Trólka z biura prasowego marszałka woj. śląskiego. Na razie ustalono, iż na tych trasach pociągi Przewozów Regionalnych będą kursować do końca tego roku.

Michał Stilger z biura prasowego Przewozów Regionalnych w Warszawie dodaje, że prócz tras między woj. opolskim a śląskim na prośbę Kolei Śląskich Przewozy Regionalne będą też obsługiwać połączenia między Śląskiem a woj. łódzkim i świętokrzyskim. Chodzi o trasy kolejowe Częstochowa - Radomsko i Częstochowa - Kielce. - Warunki przejęcia obsługi tych tras określi umowa, którą mają podpisać spółka Przewozy Regionalne i Koleje Śląskie. Mając na uwadze dobro mieszkańców mamy nadzieję, że umowa ta zostanie podpisana w środę - dodał Stilger.

Z informacji zebranych przez Departament Infrastruktury i Gospodarki opolskiego urzędu marszałkowskiego wynika, że we wtorek do godz. 15 do Kędzierzyna-Koźla nie dojechało pięć zaplanowanych pociągów Kolei Śląskich, a do Lublińca - kolejne cztery. W poniedziałek w Kędzierzynie-Koźlu odwołanych było również pięć pociągów Kolei Śląskich, w Lublińcu - trzy, a w Strzelcach Opolskich - cztery.

Z obserwacji pracowników departamentu obecnych w dwóch ostatnich dniach na stacjach Kędzierzyn-Koźle, Strzelce Opolskie i Lubliniec wynika, że pociągi Kolei Śląskich na te trzy stacje stykowe między regionami docierały z kilkuminutowym opóźnieniem.

Planowane było natomiast, że Koleje Śląskie będą na te trasy wysyłać składy elektryczne EZT, w których nie trzeba obracać lokomotywy, tylko przejść z jednej strony pociągu na drugą - powiedział dyrektor Departamentu Infrastruktury i Gospodarki opolskiego urzędu marszałkowskiego Grzegorz Szymański.

Od 9 grudnia pasażerowie korzystający z dotychczasowych bezpośrednich połączeń Przewozów Regionalnych z Opola na Śląsk i z powrotem muszą się przesiadać w Kędzierzynie-Koźlu i Strzelcach Opolskich, a jadący z Kluczborka na Śląsk - w Lublińcu. Wynika to z faktu, że woj. śląskie obsługę połączeń w regionie powierzyło swojej spółce - Kolejom Śląskim, rezygnując z Przewozów Regionalnych. W związku z tym władze Śląska i Opolszczyzny podpisały porozumienie o wzajemnym świadczeniu połączeń na trasach między regionami. Podczas przesiadek pasażerowie zmieniają pociąg Przewozów Regionalnych na skład Kolei Śląskich lub odwrotnie.