Zdaniem sędziego Igora Tuleyi można podejrzewać, że "duży agent Tomek", który zajmował się sprawą doktora G. przekroczył swe uprawnienia i składał fałszywe zeznania. Dlatego też wysłał do prokuratury okręgowej zawiadomienie w tej sprawie.

O zachowaniu agenta mówił sędzia w uzasadnieniu wyroku. Jego zdaniem, funkcjonariusz miał uwieść pielęgniarkę, któa wynosiła mu dokumenty ze szpitala, w którym pracował doktor G.