Mężczyźnie, który został zatrzymany za kradzież rzeźby z grobu reżysera Krzysztofa Kieślowskiego, postawiono zarzuty. Informację przekazała IAR Edyta Adamus z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Mężczyzna zarzuty wczoraj, późnym popołudniem. Chodzi o ograbienie miejsca spoczynku zmarłego, a ponieważ pomnik miał charakter zabytkowy, grozi mu za to do ośmiu lat więzienia.

W czwartek na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie złodzieje skradli fragment nagrobka słynnego reżysera przedstawiający dłonie w geście kadrowania obrazu. W niedzielę - w punkcie skupu złomu - rzeźbę odnaleźli stołeczni policjanci. Tego samego dnia funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. Poza nim ujęli także kobietę, jednak została ona zwolniona.