Proces rusza o godzinie 8.30. Sąd ma wysłuchać relacji terapeuty i świadków.

Podczas postępowania apelacyjnego sędziowie orzekli że rodzina państwa Bajkowskich jest dysfunkcyjna i dochodziło w niej do przemocy. Skierował jednak sprawę do ponownego rozpatrzenia w pierwszej instancji. Teraz Bartosz Bajkowski jest gotów wyprowadzić się, aby tylko jego dzieci - 13-letnie bliźniaki i 10-latek - mogły wrócić do domu.

Mecenas Barbara Szaniecka, pełnomocnik rodziny sugeruje jednak, że Bartosz Bajkowski mógłby wracać na weekendy. Rodzina zgłosiła zastrzeżenia dotyczące opinii Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego wydane swojej sprawie. Dodatkowo bliźniaki napisały list do sądu w którym zaznaczają, że chcą wrócić do domu. Ponieważ skończyły 13 lat, ich deklarację sąd powinien wziąć pod uwagę.

Sąd został zawiadomiony o sytuacji w rodzinie przez psychologów po przerwaniu przez rodziców trwającej ponad rok terapii, na którą sami się zgłosili. W prokuraturze toczą się dwa postępowania w tej sprawie. Jedno dotyczy znęcania się nad rodziną przez ojca, drugie gróźb kierowanych przez niego wobec kuratorki.