Obrońca Katarzyny W. ma nową linię obrony. Skurcz krtani zabił Magdę?

| Aktualizacja:
X

Czy szykuje się zwrot w procesie o zabójstwo półrocznej Magdy z Sosnowca? Mecenas oskarżonej Katarzyny W. przedstawił w sądzie nową linię obrony. Twierdzi, że dziecko nie zostało uduszone, a zmarło od skurczu krtani.

Mecenas Arkadiusz Ludwiczak odniósł się w czasie poniedziałkowej rozprawy do opinii biegłych, według których śmierć dziewczynki miała charakter nagły i gwałtowny, a jej przyczyną było zamknięcie dopływu powietrza do płuc. Taka ekspertyza sugeruje uduszenie. Matka dziewczynki, oskarżona o zabójstwo Katarzyna W. przekonywała jednak wcześniej, że dziecko wypadło jej z rąk i uderzyło głową o próg w mieszkaniu, po czym straciło przytomność i zmarło. Katarzyna W. twierdziła, że próbowała ratować Magdę w miarę swoich możliwości, jednak jej starania nie przyniosły rezultatu.

Zdaniem adwokata oskarżonej wersja matki i opinia biegłych nie stoją w sprzeczności. Arkadiusz Ludwiczak wypytywał biegłych przez około osiem godzin. Jak tłumaczył potem, chodziło mu o sprawdzenie innych możliwych wersji śmierci dziecka.

Według mecenasa, należy wziąć pod uwagę prawdopodobieństwo, że Magda zmarła wskutek skurczu krtani. - Jakiekolwiek zmiany w krtani, jakiekolwiek reakcje krtani, np. tzw. laryngospas (czyli odruchowy skurcz krtani), to stany zagrażające życiu - tłumaczył dziennikarzom po rozprawie. - W naszej ocenie doszło do oddechowego skurczu krtani, w następstwie którego doszło do zamknięcia głośni tejże krtani. Spowodowało to brak dostępu powietrza, w następstwie niedotlenienie organizmu, obrzęk, wgłowienie migdałków móżdżku do otworu wielkiego i zgon - wyjaśniał.

W jaki sposób mogło dojść do tego skurczu krtani? Według wersji prezentowanej przez adwokata, po upadku dziewczynki na podłogę podrażnieniu uległ nerw wsteczny krtaniowy, co z kolei spowodowało skurcz.

Arkadiusz Ludwiczak wniósł przed sądem o ekspertyzę biegłego laryngologa dziecięcego.

Prokuratura zapowiada, że będzie żądać dla oskarżonej o zabójstwo Katarzyny W. kary 25 lat więzienia lub nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Udostępnij na Facebooku
Źródło: TVN24
    • ~john
      2013-06-18 10:41
      za to że pan broni suke która morduje własne dziecko sam panu napluje w trwarz i strzele w ryja
    • ~MATOŁEK
      2013-06-18 10:55
      Zwolnią ją i zapłacą odszkodowanie za bezpodstawne przetrzymywanie w areszcie
    • ~leośka
      2013-06-18 10:38
      sad musi rozstrzygnąć winna czy nie, ,nigdy na ten temat ,nigdy nie zabierałam
      głosu ,bo ciagle zastanawiam sie nad tym że jako matka nie mogła tego zrobić
      to dziecko na zdjeciach jest dzieckiem bardzo zadbanym , gdyby nie kochała
      tego dziecka nie dbała by o niego ,Temida jest ślepa żeby wywarzyć...
      czy winna ...nie wiem ,to jest bardzo trudny proces i sąd musi wydać.
      wyrok !
    AutorUwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.