25-letni mężczyzna pozostanie przez kilka dni na obserwacji, być może na oddziale psychiatrycznym. Od rana jest badany. Zdaniem lekarzy, na ocenę jego stanu zdrowia potrzeba więcej czasu.

Koszaliński Sąd Penitencjarny wciąż nie zdecydował kiedy odbędzie się posiedzenie, podczas którego zajmie się sprawą udzielenia skazanemu przerwy w odbywaniu kary.

Wczoraj Radosław Agatowski miał stawić się w koszalińskim areszcie. Termin przepustki minął, a mężczyzna trafił do szpitala. Zgodnie z prawem, do aresztu powinna doprowadzić go policja. Kluczowa była jednak decyzja lekarzy, że skazany powinien zostać w kołobrzeskim szpitalu. W tej sytuacji policja nie miała podstaw do interwencji.