W sobotę w auli Wydziału Prawa i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie wykład miał wygłosić wybitny socjolog prof. Zygmunt Bauman, pojawili się członkowie Narodowego Odrodzenia Polski i kibice Śląska Wrocław. "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!", "Norymberga dla komuny!" - krzyczeli. Padły też słowa niecenzuralne.

W związku z tym list do prof. Zygmunta Baumana napisała minister nauki i szkolnictwa wyższego. - W imieniu całego środowiska akademickiego wyrażam głębokie ubolewanie z powodu zajść, jakie miały miejsce na Uniwersytecie Wrocławskim. Jest mi tym bardziej przykro, że dotknęło to właśnie Pana Profesora, jednego z najbardziej cenionych współczesnych uczonych, którego wkład w rozwój myśl i socjologicznej jest nieoceniony i którego nazwisko stanowi markę na całym świecie - napisała Barbara Kudrycka

Wydarzenia we Wrocławiu określiła jako pogwałcenie zarówno akademickiej tradycji jak i akademickiej godności, i przekroczenie jakichkolwiek standardów uniwersyteckich.

- Oglądałam relacje z tego wydarzenia z zażenowaniem. Mam nadzieję, że działania policji i sądów ostatecznie przyczynią się do tego, by nasze uczelnie były miejscem debaty akademickiej, a nie zamieszek - pisała Kudrycka.

Premier o wykładzie Baumana

Sprawą zainteresował się również Donald Tusk. Premier spotkał się dziś w Warszawie z ministrem spraw wewnętrznych Bartłomiejem Sienkiewiczem. Poinformował o tym na Twitterze rzecznik rządu Paweł Graś.