- Na razie typujemy, że to on może stać za dzisiejszym zamieszaniem, natomiast jeszcze musimy go przesłuchać, wykonać wiele innych czynności, żeby wiedzieć z większą pewnością - mówi rzecznik komendanta policji inspektor Mariusz Sokołowski.

Na obecnym etapie bliższych informacji nie chciał ujawnić.

Przed południem wiadomości o podłożonych bombach dotarły mailami do 22 instytucji w całym kraju, w tym do prokuratur i szpitali. Ewakuowano w sumie 2,5 tysiąca osób, w tym pacjentów ze szpitali w Katowicach i na warszawskim Bródnie.

W akcji przeszukiwania budynków uczestniczyło kilka tysięcy policjantów.