Chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią - piszą w apelu hierarchowie. Jak podkreślają, przemoc i czystki etniczne nigdy nie mogą być metodą rozwiązywania konfliktów między narodami. W dokumencie zwierzchnicy kościołów nawołują do narodów polskiego i ukraińskiego o braterskie zbliżenie, które nie jest możliwe bez szczerego pojednania.

Jesteśmy świadomi, że tylko prawda może nas wyzwolić - podkreślają. Jak dodają hierarchowie, powinna to być prawda, która niczego nie upiększa, nie przemilcza i nie pomija, ale prowadzi do przebaczenia i odpuszczenia win. Biskupi, przypominając o pięknych kartach wspólnej historii, apelują o pamięć krzywd, które nawzajem zostały wyrządzone w czasie II wojny światowej.

Zwierzchnicy Kościołów oddają hołd niewinnie pomordowanym i przepraszają Boga za popełnione zbrodnie. Wzywają do odważnego otwarcia serc i umysłów na wzajemne przebaczenie i pojednanie. Za godny potępienia uważają skrajny nacjonalizm oraz szowinizm. To on, jak podkreślają, obok komunizmu i nazizmu był ideologią, która w XX wieku spowodowała miliony ofiar.

Biskupi nawołują też do obiektywnego poznania faktów i ukazania rozmiarów tragedii. Jest to, jak czytamy, pilna sprawa historyków i specjalistów. Jak dodają, tylko poznanie prawdy historycznej może wyciszyć emocje narosłe wokół zbrodni Wołyńskiej.

Biskupi oddają hołd tym Ukraińcom i Polakom, którzy ryzykując życiem, ratowali bliźnich przed zagładą.

Zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego przed podpisaniem dokumentu powiedział, że wzywa on do wzajemnego przebaczenia doznanych krzywd.

Podkreślił, że pamięć o tragicznych wydarzeniach z Wołynia jest wciąż żywa. Dodał jednak, że należy także wspominać wszystkie dobre chwile w relacjach Polski i Ukrainy. Zaznaczył, że wyrzeczenie się wszelkich ideologii nawołujących do nienawiści sprawi, że kraje będą budowały wspólną Europę. Razem nasz głos będzie silniejszy - podsumował arcybiskup Szewczuk.

Rzymskokatolicki arcybiskup Józef Michalik przypomniał natomiast, że relacje polsko-ukraińskie bywały w przeszłości bardzo trudne. Podkreślił jednak, że krzywdy należy starać się naprawiać, a nie pozostać wobec nich biernym. Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski poprosił także o miłosierdzie dla obu Kościołów i narodów.

Tekst apelu, jak deklarował władyka Światosław, ogłoszony będzie w każdej parafii greckokatolickiej na Ukrainie. Metropolita Józef Michalik zapowiedział z kolei, że 7 lipca odbędzie się we wszystkich kościołach Polski modlitwa za ofiary, ale też za sprawców zbrodni wołyńskiej.

Deklaracja to kolejny - po wspólnym liście z 2005 roku - krok wspólnot w drodze do wzajemnego pojednania narodów. W apelu hierarchowie polskiego Kościoła rzymskokatolickiego i ukraińskiego Kościoła greckokatolickiego napisali, że "chrześcijańska ocena zbrodni wołyńskiej domaga się od nas jednoznacznego potępienia i przeproszenia za nią".

11 lipca przypada rocznica najbardziej krwawych wydarzeń w czasie zbrodni wołyńskiej. Pochłonęła około 100 tysięcy ofiar po stronie polskiej - zabitych przez oddziały UPA, ale też około 15 tysięcy Ukraińców zgładzonych w ramach polskich akcji odwetowych.