Mężczyzna wiedząc, że nie istnieje realne zagrożenie, wysłał maile do 22 instytucji z wiadomością o podłożeniu ładunków wybuchowych.

Prokuratura postawiła mu już zarzuty. Nie jest wykluczone, że poszerzy je o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia ewakuowanych ze szpitali pacjentów.

Mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia. Wiadomo, że maile o podłożonych ładunkach wybuchowych wysyłał z zagranicy, dokładnie z Anglii - ze skrzynek: uwagabomba@yahoo i uwagabomba@live.com.

Mężczyzna już dawniej był poszukiwany - podejrzewano go o 36 przestępstw internetowych. Wiadomo, że wcześniej zatrzymane w sprawie alarmów osoby miały z nim kontakt. 

W wyniku fałszywych alarmów bombowych ewakuowano blisko 3 tysiące ludzi. Koszty działań samej policji z tym związane to 700 tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty innych służb.