Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Dariusz Ślepokura w rozmowie z IAR powiedział, że sprawą zajmie się teraz Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli.

Scena jak z amerykańskiego filmu miała miejsce podczas rozprawy generała Czesława Kiszczaka. Grupa osób na czele z Adamem Słomką obrzuciła tortem sędzię Sądu Annę Wielgolewską. Miała ona zdecydować, czy zawiesić proces byłego szefa MSW za przyczynienie się do śmierci dziewięciu górników z kopalni "Wujek" w 1981 roku.

Powodem zawieszenia procesu miał być zły stan zdrowia Kiszczaka.

Gdy sędzia ogłosiła, że przesłuchanie biegłych odbędzie się - tak jak zawsze w tego typu sprawie - przy drzwiach zamkniętych, obecna w sali jako publiczność grupa z Adamem Słomką na czele zaprotestowała, głośno wyrażając niepochlebne dla sądu opinie. Wielgolewska ogłosiła wtedy przerwę w posiedzeniu. Gdy wychodziła z sali, jeden z mężczyzn zaatakował ją tortem z bitą śmietaną. Sędzia dostała tortem w głowę, bita śmietana ochlapała też jedną z dziennikarek.