W pierwszym 18-latka bez nałogów informuje, że wraz ze swoim chłopakiem szukają ludzi, którzy chcieliby kupić dziecko. Pisze, że jest w drugim miesiącu ciąży, a cena zostanie dostosowana do możliwości finansowych nabywców. Drugie ogłoszenie zostało zamieszczone przez 17-latkę. Dołączono do niego zdjęcie USG płodu. Dziewczyna podkreśla, że dba o ciążę, podaje płeć dziecka i zaręcza, że jest ono zdrowe i dobrze się rozwija. Podaje też cenę - 20 tysięcy złotych.

Prezes fundacji Dziecko-Adopcja-Rodzina Beata Dołęgowska twierdzi, że szara strefa w adopcji dzieci może sięgać nawet dwóch tysięcy przypadków rocznie. Jej zdaniem, wynika to z tego, że coraz powszechniejszy staje się problem bezpłodności, a procedury adopcyjne potrafią trwać 5 lat. Prezes fundacji podkreśla też, że w ciągu ostatnich lat zamknięto prawie połowę ośrodków adopcyjnych.