Oczywiście, że będą kolejne zatrzymania. Tę sprawę prowadzimy od 2010 roku, ona jest rozpędzona i wielowątkowa - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik, szef CBA, komentując aferę korupcyjną w ministerstwach.

Wezwał też na antenie Radia ZET, by osoby, zamieszane w dawanie lub branie łapówek, jak najszybciej zgłosiły się do CBA. Zapowiedział, że jeśli przyznają się same, to mogą nawet nie stanąć przed sądem. Zachęcam do kontaktu, na bezpłatną infolinię, do naszych delegatur. Ktoś, kto zgłosi korupcję zanim my do niego przyjdziemy o szóstej rano, korzysta z dobrodziejstwa niekaralności. Dotyczy to osób innych niż urzędnicy, a urzędnicy - ze złagodzenia kary - przypomniał.