Zaraz obok Słowaków znaleźli się Czesi. Sympatię do naszych południowych sąsiadów deklaruje niemal 60 proc. Polaków - wynika z "Barometru Polska-Niemcy 2013" Instytutu Spraw Publicznych. W rankingu uwzględniono też mieszkańców państw, które nie sąsiadują z naszym krajem. W czołówce tych najbardziej lubianych znaleźli się Holendrzy, Brytyjczycy, Amerykanie i Francuzi.

Polacy zdecydowanie bardziej lubią swoich zachodnich i południowych sąsiadów, mniej zaś tych ze Wschodu. Białorusinów i Rosjan lubi zaledwie co trzeci Polak. Tylko co czwarty deklaruje zaś sympatię do Ukraińców. I to właśnie manifestujący dziś na Majdanie obywatele tego kraju w ciągu ostatnich ośmiu lat najbardziej w rankingu spadli. Jeszcze w 2005 roku sympatię do Ukraińców deklarowało 37 proc. Polaków. Dziś ta grupa skurczyła się do 25 proc.

Niemcy są szczególnie lubiani przez osoby w wieku od 30 do 39 lat, pracujące umysłowo i popierające Platformę Obywatelską. Nie lubią ich najsłabiej wykształceni Polacy. Amerykanów szczególnie lubią najmłodsi polscy obywatele i studenci oraz osoby w wieku od 50 do 59 lat. Brytyjczyków najmniej lubią osoby z wykształceniem wyższym. Najmłodsza generacja stosunkowo częściej niż osoby z innych grup wiekowych lubi także Litwinów – do tych sąsiadów relatywnie większą sympatię odczuwają również mieszkańcy regionu północnego i centralnego.

Rosjanie wywołują największą antypatię u najstarszych badanych, emerytów, osób z wykształceniem podstawowym, rolników, Polaków mieszkających w regionie południowo-wschodnim i zachodnim, lubią ich  zaś mieszkańcy centralnej i południowej Polski. Białorusinów szczególną sympatią darzą pracownicy umysłowi i urzędnicy, osoby z regionu centralnego.