Wszystko zaczęło się od filmu. Widać było na nim byłego senatora w sukience, jak zażywa biały proszek. Polityk twierdził jednak, że były to lekarstwa. Śledztwo umorzono w 2009, bo Senat nie zgodził się na uchylenie immunitetu - jednak w 2012, gdy Krzysztof P. przestał być senatorem, prokuratorzy do sprawy wrócili.

Oskarżyli go o posiadanie narkotyków i nakłanianie innych do zażywania niedozwolonych środków. Śledczy domagali się pół roku więzienia w zawieszeniu i wpłaceniu pieniędzy na konto organizacji walczącej z narkomanią. jednak przychylił się do wniosku obrony i mężczyznę uniewinnił - informuje tvn24.pl