Jak powiedziała Informacyjnej Agencji Radiowej oficer prasowy komendy miejskiej policji, podinspektor Joanna Lazar, do eksplozji doszło na posesji w dzielnicy Kucelin. Jest tam nieustalona jeszcze liczba niewybuchów. Jeden z nich eksplodował zabijając mężczyznę, a drugi, ranny, zmarł w karetce pogotowia.

Na posesji były jeszcze inne osoby, w tym dwoje dzieci, ale nic im się nie stało.

Według wstępnych ustaleń policji, niewybuch mógł eksplodować, gdy mężczyźni go przenosili. Policyjni pirotechnicy zabezpieczają pozostałe pociski, trwają też czynności dochodzeniowe.