Pod budowę obozu Niemcy w latach 1940-42 wysiedlili część mieszkańców Oświęcimia i Brzezinki. Ewakuowano także okoliczne wsie - Harmęże, Włosienicę, Monowice, Pławy, Rajsko, Babice, Broszkowice, Budy i Bór. W sumie kilka tysięcy osób.

Część mieszkańców Brzezinki już dostała zadośćuczynienie od niemieckiego rządu. W 2001 r. Bundestag przyjął ustawę, która pozwoliła fundacji Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość wypłacać indywidualne odszkodowania za straty poniesione podczas II wojny światowej, ale jednym z warunków było złożenie wniosku z dokumentami, m.in. poświadczającymi własność, w ciągu kilku miesięcy, czyli do końca 2001 r. - pisze "Gazeta Wyborcza".

Zdążyło to zrobić 280 rodzin pochodzących z tego terenu. Kolejnych 300 już nie. Po tym terminie rząd Niemiec odmówił wypłat. Rodziny zażądały więc odszkodowania od skarbu państwa RP, do którego obecnie należy Muzeum Auschwitz-Birkenau. Polski rząd też odmówił, argumentując, że nie ma prawnej możliwości wypłaty.

Według ministerstwa skarbu "sprawa szkód wojennych poniesionych na mieniu wskutek działań okupanta dotyczy zobowiązań między państwami i winna być rozpatrywana w kontekście międzynarodowym (...). Osobom, które utraciły własność nieruchomości bez odszkodowania, pozostaje możliwość dochodzenia roszczeń w trybie postępowania cywilnego przed sądem powszechnym".

Stowarzyszenie chce, żeby każda rodzina dostała 40 tys. zł i jest gotowe wystąpić z pozwem.