W czwartek do tamtejszego szpitala zgłosiła się ciężarna matka bliźniąt. Mimo, że zalecono natychmiastowe cesarskie cięcie, zabiegu nie wykonano. W nocy z czwartku na piątek bliźnięta zmarły.

Zdaniem Owsiaka, prawdopodobnie zawinił człowiek. Podkreślił on, że szpital miał do dyspozycji sprzęt, który ratuje życie noworodkom i wcześniakom. Jedno z urządzeń zostało przekazane placówce z pieniędzy zeszłorocznego finału WOŚP. Dlatego, zdaniem Owsiaka należy zbadać tak zwany czynnik ludzki. Dodał on, że nie jest to pierwsza tragedia spowodowana błędnymi decyzjami człowieka. Zaznaczył, że w tym przypadku nie można mówić o błędach systemu czy o niskich zarobkach lekarzy. 

Personel szpitala tłumaczył, że osoba, która mogłaby się podjąć zabiegu była dostępna dopiero następnego dnia po zgłoszeniu się pacjentki. Co więcej, lekarze długo nie informowali ojca o śmierci dzieci. Zdaniem Jurka Owsiaka, jest to skandal. Szef Orkiestry podkreślił, że lekarze mają obowiązek rozmowy z najbliższą rodziną pacjentów. Nie może być tak, że przez kilka godzin ojciec nie był poinformowany, że dzieci nie żyją. Jurek Owsiak uważa, że jest to wyjątkowo bulwersujące w tej sprawie. 

Szef wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zadeklarował wszelką możliwą pomoc prawną dla małżeństwa, które utraciło dzieci. Zapowiedział też, że będzie się zwracał do różnych instytucji z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu śmierci bliźniąt.