Do picia alkoholu przyznaje się prawie trzy czwarte Polaków w wieku 15 lat i więcej lat. Ale co ważne, jego konsumpcja przestała rosnąć. Od czterech lat spożycie alkoholu w przeliczeniu na czysty spirytus jest dość stabilne i utrzymuje się na poziomie przekraczającym rocznie nieco ponad 9 litrów na osobę - wynika z danych Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

W tym konsumpcja mocnych trunków (wódek, likierów itp.) spadła do 3 litrów na mieszkańca naszego kraju.  Jest więc aż o połowę niższa niż w 1980 r. gdy osiągnęła rekordowy poziom 6 litrów. - Bo wtedy mieliśmy inną strukturę spożycia alkoholu. Polacy pili wówczas na przykład dużo mniej piwa - wyjaśnia prof. Jacek Kurzępa z SWPS Wrocław. Potwierdza to statystka - obecnie wypijamy ponad trzykrotnie więcej chmielowego napoju niż przed 33 laty.

Nie ma precyzyjnych danych mówiących o tym, ile wydajemy na alkohol. Badania GUS z tym związane są zaniżone, ponieważ Polacy wydatki na alkohol traktują jako rzecz wstydliwą i nie podają rzeczywistych kwot, które przeznaczyli na te napoje. Wiadomo natomiast, że jak szacuje Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy, na same mocne trunki wydajemy rocznie aż około 16 miliardów złotych.

Dużo jest też rodaków nadużywających alkoholu. W 2012 r. między innymi w poradniach zdrowia psychicznego zarejestrowanych było ponad 170 tys. rodaków cierpiących z powodu używania alkoholu a ponad 140 tys. było uzależnionych od trunków. Rzeczywistość jest znacznie gorsza, bo tylko część osób udaje się do lekarzy, gdy ma problemy z alkoholem. Spożywanie alkoholu nie tylko nadweręża i niszczy zdrowie. Wiąże się z nim przemoc w rodzinie, sprzyja on na przykład wypadkom i przyczynia się do wzrostu przestępczości.