Policjanci zatrzymali 6 osób, które rozwieszały plakaty o treściach antysemickich na przystankach komunikacji miejskiej w Lublinie. Cztery osoby usłyszały już zarzuty - mówi prokurator Beata Kępka. Jedna z nich pracowała w muzeum na Majdanku. Jak wyjaśnia prokurator, zarzuty dotyczą działania w grupie przestępczej, mającej na celu popełnianie przestępstw polegających na propagowaniu faszyzmu, nawoływaniu do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz znieważaniu.

Trzech sprawców wpadło na gorącym uczynku podczas wieszania plakatów na jednej z ulic Lublina. Każdy z członków grupy wykonywał ściśle określone role, jedni projektowali plakaty, inni je drukowali czy rozwieszali - dodaje rzecznik komendanta wojewódzkiego policji Janusz Wójtowicz. Muzeum na Majdanku, gdzie pracował jeden z zatrzymanych na razie nie komentuje tej sprawy.